piątek, 6 lipca 2012

6.VII, PT - chciwość

CHCIWOŚĆ

Am 8,4-6.9-12; Ps 119,2.10.20.30.40.131; Mt 9,12b.13b; Mt 9,9-13

Dzisiejsze I czytanie mówi o chciwości. Jest ona często przyczyną wielu złych uczynków, zgodnie ze słowami św. Pawła: „Korzeniem wszelkiego zła jest chciwość pieniędzy” (1 Tm 6,10). Z jej powodu, tak jak i z powodu każdego innego grzechu, z którego człowiek nie chce się poprawiać, Bóg może wycofać swoje szczególne błogosławieństwo. W ten sposób pragnie uświadomić człowiekowi, że ten idzie złą drogą.

Bóg ma również inny sposób pomagania ludziom w nawróceniu. Czasem niektórym wydaje się, że nie potrafią poradzić sobie ze swoimi grzechami, wadami, słabościami. Dla Chrystusa jednak żadna sytuacja nie jest beznadziejna. Potrafi wyrwać człowieka z każdego nałogu, z każdej chciwości. Przykładem dla nas jest celnik Mateusz z dzisiejszej Ewangelii, którego Jezus uzdrowił z grzechu. Konieczna jest jednak z naszej strony współpraca z Bogiem, słuchanie sumienia i szukanie towarzystwa Jezusa – na wzór św. Mateusza, który na słowa Pana: „Pójdź za Mną”, „wstał i poszedł za Nim”.

Przeczytaj Słowo Boże:

(Am 8,4-6.9-12)
Słuchajcie tego wy, którzy gnębicie ubogiego i bezrolnego pozostawiacie bez pracy, którzy mówicie: „Kiedyż minie nów księżyca, byśmy mogli sprzedawać zboże? Kiedyż szabat, byśmy mogli otworzyć spichlerz? A będziemy zmniejszać efę, powiększać syki i wagę podstępnie fałszować. Będziemy kupować biednego za srebro, a ubogiego za parę sandałów, i plewy pszeniczne będziemy sprzedawać”.
„Owego dnia, mówi Pan Bóg, zajdzie słońce w południe i w dzień świetlany zaciemnię ziemię. Zamienię święta wasze w żałobę, a wszystkie wasze pieśni w lamentacje; nałożę na wszystkie biodra wory, a na wszystkie głowy sprowadzę łysinę i uczynię żałobę jak po jedynaku, a dni ostatnie jakby dzień goryczy.
Oto nadejdą dni, mówi Pan Bóg, że ześlę głód na ziemię, nie głód chleba ani pragnienie wody, lecz głód słuchania słów Pana. Wtedy błąkać się będą od morza do morza, z północy na wschód będą krążyli, by znaleźć słowo Pana, lecz go nie znajdą”.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 119,2 i 10.20 i 30.40 i 131)
Refren: Słowami Boga żyjemy jak chlebem.

Błogosławieni, którzy zachowują Boże pouczenia *
i szukają Go całym sercem.
Z całego serca szukam Ciebie, *
nie daj mi zboczyć od Twoich przykazań.

Słabnie wciąż moja dusza *
z tęsknoty do wyroków Twoich.
Wybrałem drogę prawdy, *
pragnąc Twych wyroków.

Oto pożądam Twoich postanowień, *
według Twej sprawiedliwości zapewnij mi życie.
Zaczerpnę powietrza otwartymi ustami, *
bo pragnę Twoich przykazań.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Mt 9,12b.13)
Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają.
Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników.

(Mt 9,9-13)
Odchodząc z Kafarnaum Jezus ujrzał człowieka siedzącego w komorze celnej, imieniem Mateusz, i rzekł do niego: „Pójdź za Mną”. On wstał i poszedł za Nim.
Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i siedzieli wraz z Jezusem i Jego uczniami. Widząc to faryzeusze, mówili do Jego uczniów: „Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami?”
On, usłyszawszy to, rzekł: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: «Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary». Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników”.