POMOC
Iz 35,1-10; Ps 85,9-14; Łk 5,17-26
„Oto Bóg przyjdzie, ażeby nas zbawić” – taki mamy refren dzisiejszego psalmu. „Pan sam obdarzy szczęściem”. „Zaprawdę bliskie jest Jego zbawienie dla tych, którzy się Go boją”. „Bać się Boga” nie oznacza odczuwać przed Nim lęku. Jak bowiem można lękać się kogoś, kto czyni tylko dobro i zawsze kocha? „Bać się Boga” oznacza uznawać Jego autorytet i nieskończoną wyższość ponad wszelkim stworzeniem; oznacza uznawać Jego mądrość i wszechmoc, a zatem słuchać Go i nie lekceważyć; liczyć się z Nim. Wtedy bliskie jest zbawienie, ponieważ świadomość wielkości kochającego Boga, a zarazem własnej niesamowystarczalności i kruchości otwiera nas na Jego pomoc.
Bóg pragnie nas zbawiać, czyli pomagać we wszelkich trudnościach. Mówi o tym prorok Izajasz: „Niech się rozweseli pustynia i spieczona ziemia, niech się raduje step i niech rozkwitnie! Niech wyda kwiaty jak lilie polne, niech się rozraduje także skacząc i wykrzykując z uciechy. (…) Powiedzcie małodusznym: Odwagi! Nie bójcie się! Oto wasz Bóg (…) On sam przychodzi, aby was zbawić”. Prorok Izajasz mówi także: „Pokrzepcie ręce osłabłe, wzmocnijcie kolana omdlałe!” Woła do „pustyni” i „spieczonej ziemi”, a zatem do tych, którzy na różne sposoby cierpią. Zapowiada Bożą pomoc, wyzwolenie i radość, ale wzywa też do cierpliwości. Choć jednak nie zawsze od razu mamy to, co byśmy chcieli, to Bóg nas nigdy nie opuszcza. Jest przy nas i pomaga, choćby przez rady, jakich udziela w sumieniu. Iść drogą dobrze ukształtowanego sumienia (czyli słuchać Boga w swoim wnętrzu), to iść „Drogą Świętą”, do której nawiązuje Izajasz. Wtedy, we właściwym czasie, „przejrzą oczy niewidomych i uszy głuchych się otworzą. Wtedy chromy wyskoczy jak jeleń i język niemych wesoło krzyknie. Bo trysną zdroje wód na pustyni i strumienie na stepie; spieczona ziemia zmieni się w staw, spragniony kraj w krynice wód”.
Nie wiemy dokładnie, kiedy to nastąpi, tzn. kiedy Bóg w swojej mądrości uwolni nas od jakiegoś cierpienia czy problemu – może stać się to w każdej chwili albo dopiero po śmierci. Obydwie sytuacje są tak samo możliwe dla Boga, dla którego nie ma nic niemożliwego. Wiemy z dzisiejszej Ewangelii, iż „jest w Nim moc, że może uzdrawiać” i rozwiązywać wszystkie problemy. „Jezus rzekł do sparaliżowanego: ‘Mówię ci, wstań, weź swoje łoże i idź do domu’. I natychmiast wstał wobec nich, wziął łoże, na którym leżał, i poszedł do domu, wielbiąc Boga. Wtedy zdumienie ogarnęło wszystkich; wielbili Boga i pełni bojaźni mówili: Przedziwne rzeczy widzieliśmy dzisiaj”. Przedziwne rzeczy zobaczy każdy z nas, jak będzie szedł wytrwale „Drogą Świętą” – drogą ukazaną przez Boga w sumieniu. „Wtedy przejrzą oczy niewidomych i uszy głuchych się otworzą. Wtedy chromy wyskoczy jak jeleń i język niemych wesoło krzyknie. Bo trysną zdroje wód na pustyni i strumienie na stepie; spieczona ziemia zmieni się w staw, spragniony kraj w krynice wód”.
Bóg pragnie nas zbawiać, czyli pomagać we wszelkich trudnościach. Mówi o tym prorok Izajasz: „Niech się rozweseli pustynia i spieczona ziemia, niech się raduje step i niech rozkwitnie! Niech wyda kwiaty jak lilie polne, niech się rozraduje także skacząc i wykrzykując z uciechy. (…) Powiedzcie małodusznym: Odwagi! Nie bójcie się! Oto wasz Bóg (…) On sam przychodzi, aby was zbawić”. Prorok Izajasz mówi także: „Pokrzepcie ręce osłabłe, wzmocnijcie kolana omdlałe!” Woła do „pustyni” i „spieczonej ziemi”, a zatem do tych, którzy na różne sposoby cierpią. Zapowiada Bożą pomoc, wyzwolenie i radość, ale wzywa też do cierpliwości. Choć jednak nie zawsze od razu mamy to, co byśmy chcieli, to Bóg nas nigdy nie opuszcza. Jest przy nas i pomaga, choćby przez rady, jakich udziela w sumieniu. Iść drogą dobrze ukształtowanego sumienia (czyli słuchać Boga w swoim wnętrzu), to iść „Drogą Świętą”, do której nawiązuje Izajasz. Wtedy, we właściwym czasie, „przejrzą oczy niewidomych i uszy głuchych się otworzą. Wtedy chromy wyskoczy jak jeleń i język niemych wesoło krzyknie. Bo trysną zdroje wód na pustyni i strumienie na stepie; spieczona ziemia zmieni się w staw, spragniony kraj w krynice wód”.
Nie wiemy dokładnie, kiedy to nastąpi, tzn. kiedy Bóg w swojej mądrości uwolni nas od jakiegoś cierpienia czy problemu – może stać się to w każdej chwili albo dopiero po śmierci. Obydwie sytuacje są tak samo możliwe dla Boga, dla którego nie ma nic niemożliwego. Wiemy z dzisiejszej Ewangelii, iż „jest w Nim moc, że może uzdrawiać” i rozwiązywać wszystkie problemy. „Jezus rzekł do sparaliżowanego: ‘Mówię ci, wstań, weź swoje łoże i idź do domu’. I natychmiast wstał wobec nich, wziął łoże, na którym leżał, i poszedł do domu, wielbiąc Boga. Wtedy zdumienie ogarnęło wszystkich; wielbili Boga i pełni bojaźni mówili: Przedziwne rzeczy widzieliśmy dzisiaj”. Przedziwne rzeczy zobaczy każdy z nas, jak będzie szedł wytrwale „Drogą Świętą” – drogą ukazaną przez Boga w sumieniu. „Wtedy przejrzą oczy niewidomych i uszy głuchych się otworzą. Wtedy chromy wyskoczy jak jeleń i język niemych wesoło krzyknie. Bo trysną zdroje wód na pustyni i strumienie na stepie; spieczona ziemia zmieni się w staw, spragniony kraj w krynice wód”.
Przeczytaj Słowo Boże:
PIERWSZE CZYTANIE (Iz 35,1-10)
Niech się rozweseli pustynia i spieczona ziemia,
niech się raduje step i niech rozkwitnie!
Niech wyda kwiaty jak lilie polne,
niech się rozraduje także skacząc
i wykrzykując z uciechy.
Chwałą Libanu ją obdarzono,
ozdobą Karmelu i Saronu.
Oni zobaczą chwałę Pana,
wspaniałość naszego Boga.
Pokrzepcie ręce osłabłe,
wzmocnijcie kolana omdlałe!
Powiedzcie małodusznym:
«Odwagi! Nie bójcie się!
Oto wasz Bóg, oto pomsta;
przychodzi Boża odpłata;
On sam przychodzi, aby was zbawić.
Wtedy przejrzą oczy niewidomych
i uszy głuchych się otworzą.
Wtedy chromy wyskoczy jak jeleń
i język niemych wesoło krzyknie.
Bo trysną zdroje wód na pustyni
i strumienie na stepie;
spieczona ziemia zmieni się w staw,
spragniony kraj w krynice wód,
badyle w kryjówkach, gdzie legały szakale,
na trzcinę z sitowiem.
Będzie tam droga czysta,
którą nazwą Drogą Świętą.
Nie przejdzie nią nieczysty, gdy odbywa podróż,
i głupi nie będą się tam wałęsać.
Nie będzie tam lwa, ni zwierz najdzikszy
nie wstąpi na nią ani się nie znajdzie,
ale tamtędy pójdą wyzwoleni
i odkupieni przez Pana powrócą.
Przybędą na Syjon z radosnym śpiewem,
ze szczęściem wiecznym na twarzach.
Osiągną radość i szczęście,
ustąpi smutek i wzdychanie.
PSALM RESPONSORYJNY (Ps 85,9ab-10,11-12,13-14)
Refren: Oto Bóg przyjdzie, ażeby nas zbawić.
Będę słuchał tego, co mówi Pan Bóg: *
Oto ogłasza pokój ludowi i świętym swoim.
Zaprawdę bliskie jest Jego zbawienie dla tych, którzy się Go boją, *
i chwała zamieszka w naszej ziemi.
Spotkają się ze sobą łaska i wierność, *
ucałują się sprawiedliwość i pokój.
Wierność z ziemi wyrośnie, *
a sprawiedliwość spojrzy z nieba.
Pan sam obdarzy szczęściem, *
a nasza ziemia wyda swój owoc.
Przed Nim kroczyć będzie sprawiedliwość, *
a śladami Jego kroków zbawienie.
ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Oto przyjdzie Król, Pan ziemi,
i zdejmie z nas jarzmo niewoli.
(Łk 5,17-26)
Pewnego dnia, gdy Jezus nauczał, siedzieli przy tym faryzeusze i uczeni w Prawie, którzy przyszli ze wszystkich miejscowości Galilei, Judei i Jerozolimy. A była w Nim moc Pańska, że mógł uzdrawiać.
Wtem jacyś ludzie niosąc na łożu człowieka, który był sparaliżowany, starali się go wnieść i położyć przed Nim. Nie mogąc z powodu tłumu w żaden sposób przynieść go, wyszli na płaski dach i przez powałę spuścili go wraz z łożem w sam środek przed Jezusa. On widząc ich wiarę, rzekł: „Człowieku, odpuszczają ci się twoje grzechy”.
Na to uczeni w Piśmie i faryzeusze poczęli się zastanawiać i mówić: „Któż On jest, że śmie mówić bluźnierstwa? Któż może odpuszczać grzechy prócz samego Boga?”
Lecz Jezus przejrzał ich myśli i rzekł do nich: „Co za myśli nurtują w sercach waszych? Cóż jest łatwiej powiedzieć: «Odpuszczają ci się twoje grzechy», czy powiedzieć: «Wstań i chodź? » Lecz abyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów” — rzekł do sparaliżowanego: „Mówię ci, wstań, weź swoje łoże i idź do domu”. I natychmiast wstał wobec nich, wziął łoże, na którym leżał, i poszedł do domu, wielbiąc Boga.
Wtedy zdumienie ogarnęło wszystkich; wielbili Boga i pełni bojaźni mówili: „Przedziwne rzeczy widzieliśmy dzisiaj”.