czwartek, 12 lipca 2012

12.VII, CZW - okazja

OKAZJA

Oz 11,1.3-4.8c-9; Ps 80,2-3.15-16; Mk 1,15; Mt 10,7-15

Jezus posyła swoich uczniów: „Idźcie i głoście: «Bliskie już jest królestwo niebieskie». Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy” – „przychodźcie z wszelką pomocą ludziom, czyńcie dobro”. Bóg bowiem troszczy się o tych, których stworzył; jest pośrodku nas i nie przychodzi, aby zatracać (I czytanie). Przyjmujmy Jego pomoc i słuchajmy Jego słów, abyśmy w przyszłości nie żałowali straconych okazji, które miały nam przynieść lepsze życie.

Przeczytaj Słowo Boże:

poniedziałek, 9 lipca 2012

9.VII, PN - wskrzeszenie

WSKRZESZENIE

Oz 2,16.17b-18.21-22; Ps 145,2-9; 2 Tm 1,10b; Mt 9,18-26

Dla żadnego człowieka nigdy nie jest za późno na nawrócenie. Jeżeli Chrystus ma moc wskrzesić zmarłego i uzdrawiać z chorób fizycznych, to o ileż bardziej zależy Mu na „wskrzeszeniu duchowym” i uzdrawianiu z różnych wad, słabości, grzechów. To drugie bowiem w głównej mierze decyduje o szczęściu człowieka. Nasze grzechy, wady wnoszą to, co złe do życia - ranią nas samych i innych. Najbardziej szczęśliwy człowiek to ten, który jest uległy głosowi Bożemu; który jest uległy głosowi sumienia. Tego Bóg pragnie dla nas przede wszystkim, o czym też mówi I czytanie.

Przeczytaj Słowo Boże:

piątek, 6 lipca 2012

6.VII, PT - chciwość

CHCIWOŚĆ

Am 8,4-6.9-12; Ps 119,2.10.20.30.40.131; Mt 9,12b.13b; Mt 9,9-13

Dzisiejsze I czytanie mówi o chciwości. Jest ona często przyczyną wielu złych uczynków, zgodnie ze słowami św. Pawła: „Korzeniem wszelkiego zła jest chciwość pieniędzy” (1 Tm 6,10). Z jej powodu, tak jak i z powodu każdego innego grzechu, z którego człowiek nie chce się poprawiać, Bóg może wycofać swoje szczególne błogosławieństwo. W ten sposób pragnie uświadomić człowiekowi, że ten idzie złą drogą.

Bóg ma również inny sposób pomagania ludziom w nawróceniu. Czasem niektórym wydaje się, że nie potrafią poradzić sobie ze swoimi grzechami, wadami, słabościami. Dla Chrystusa jednak żadna sytuacja nie jest beznadziejna. Potrafi wyrwać człowieka z każdego nałogu, z każdej chciwości. Przykładem dla nas jest celnik Mateusz z dzisiejszej Ewangelii, którego Jezus uzdrowił z grzechu. Konieczna jest jednak z naszej strony współpraca z Bogiem, słuchanie sumienia i szukanie towarzystwa Jezusa – na wzór św. Mateusza, który na słowa Pana: „Pójdź za Mną”, „wstał i poszedł za Nim”.

Przeczytaj Słowo Boże:

czwartek, 5 lipca 2012

5.VII, CZW - wyroki Boskie

WYROKI BOSKIE

Am 7,10-17; Ps 19,8-11; 2 Kor 5,19; Mt 9,1-8

„Sądy Pana prawdziwe, a wszystkie razem słuszne”. „Prawe i słuszne wszystkie sądy Pańskie”. Wszystko, co dzieje się na świecie, ostatecznie zależy od Bożego dopustu lub Bożej woli (por. Mt 10,29-31; KKK 313). To, co się zdarza, ma sens ukierunkowany na dobro człowieka (choć czasem może trudno to zrozumieć). Proroctwa Boże, o których mówi I czytanie, przestrzegają Izraelitów przed złymi konsekwencjami ich czynów. Zło bowiem niesie zawsze za sobą pewne złe skutki, które Bóg może dopuścić – także dla dobra człowieka. Zarazem jednak kochający i wszechmogący Bóg może całkowicie usunąć złe konsekwencje naszych złych czynów. Tak się stało w przypadku paralityka, któremu Jezus rzekł: „Ufaj, synu, odpuszczają ci się twoje grzechy”, a następnie: „Wstań, weź swoje łoże i idź do domu”. Ponieważ „prawe i słuszne wszystkie sądy Pańskie”, dlatego powinno radować się nasze serce, jak mówi dzisiejszy psalm.

Przeczytaj Słowo Boże:

środa, 4 lipca 2012

4.VII, ŚR - Życie a śmierć

ŻYCIE A ŚMIERĆ

Am 5,14-15.21-24; Ps 50,7-12.16-17; Am 5,14; Mt 8,28-34

„Szukajcie dobra a nie zła, abyście żyli”. Zauważmy w dzisiejszej Ewangelii, że ci, którzy szukają zła, a do takich należą złe duchy, będą sprowadzać na siebie zniszczenie i śmierć. Nie tego pragnie dla nas Bóg. Chce On przede wszystkim, abyśmy byli sprawiedliwi i dobrzy, bo to stanowi o naszym szczęściu. Kto postępuje jak człowiek prawy, ten realizuje dla siebie i innych dobro, a na tym właśnie polega szczęście.

Przeczytaj Słowo Boże:

poniedziałek, 30 stycznia 2012

30.I, PN - prośba

PROŚBA

2 Sm 15,13-14.30;16,5-13a; Ps 3,2-7; Łk 7,61; Mk 5,1-20

„Powstań, o Panie, ocal moje życie” – tak brzmi refren dzisiejszego psalmu. Każdy człowiek doświadcza chwil przeciwności, trudności, zagrożeń. Może wtedy wołać: „Panie, jak liczni są moi prześladowcy, jak wielu przeciw mnie powstaje”. Tak też wołał zapewne król Dawid, o którym słyszymy w I czytaniu. Jego bowiem syn, Absalom, powstał przeciwko niemu, chcąc zająć jego miejsce na tronie. Co więcej: „Serca ludzi z Izraela zwróciły się do Absaloma”. Król Dawid musiał uciekać z własnego domu przed synem. „Dał rozkaz wszystkim swym sługom przebywającym wraz z nim w Jerozolimie: ‘Wstańcie! Uchodźmy, gdyż nie znajdziemy ocalenia przed Absalomem. Spiesznie uciekajcie, ażeby nas nie napadł znienacka, nie sprowadził na nas niedoli i ostrzem miecza nie wygładził mieszkańców miasta’”. Dawid został poniżony do tego stopnia, że zaczęli mu urągać jego podwładni. Król jednak, godząc się na taką sytuację, pokładał nadzieję w Bogu: „Może wejrzy Pan na moje utrapienie i odpłaci mi dobrem za to dzisiejsze przekleństwo”. „Ty zaś, o Panie, jesteś moją tarczą i chwałą moją; Ty głowę mą wznosisz. Głośno wołam do Pana, a On mi odpowiada ze świętej swej góry. Kładę się, zasypiam i znowu się budzę, ponieważ Pan mnie wspomaga. I nie ulęknę się wcale tysięcy ludzi, którzy zewsząd na mnie nastają.”

W dzisiejszej Ewangelii słyszymy o przybyciu Jezusa do pogan, do kraju Gerazeńczyków. Tam „wybiegł Mu naprzeciw z grobów człowiek opętany przez ducha nieczystego. Mieszkał on stale w grobach i nawet łańcuchem nie mógł go już nikt związać. Często bowiem wiązano go w pęta i łańcuchy; ale łańcuchy kruszył, a pęta rozrywał, i nikt nie zdołał go poskromić. Wciąż dniem i nocą krzyczał, tłukł się kamieniami w grobach i po górach”. Chrystus dokonał egzorcyzmu nad złym duchem. Ten jednak „prosił Go na wszystko, żeby ich [złych duchów] nie wyganiał z tej okolicy. (…) Prosili Go: ‘Poślij nas w świnie, żebyśmy w nie wejść mogli’”. Jezus spełnił ich prośbę – może ze względu na to, aby złagodzić cierpienie demonom. „Tak duchy nieczyste wyszły i weszły w świnie. A trzoda około dwutysięczna ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora. I potonęły w jeziorze. Pasterze zaś uciekli i rozpowiedzieli to w mieście (…), a ludzie wyszli zobaczyć, co się stało. Gdy przyszli do Jezusa, ujrzeli opętanego, jak siedział ubrany i przy zdrowych zmysłach. Strach ich ogarnął. A ci, którzy widzieli, opowiedzieli im, co się stało z opętanym, a także o świniach. Wtedy zaczęli Go prosić, żeby odszedł z ich granic.”

Jezus spełnił wewnętrzną prośbę człowieka opętanego: aby Bóg wyzwolił go od złych duchów. Spełnił też prośbę złych duchów, aby mogły wejść w świnie. Nie pozwolił im zamieszkać w innym człowieku, ale wysłał je do zwierząt. „A trzoda [świń] około dwutysięczna ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora. I potonęły w jeziorze”. Była to duża strata dla Gerazeńczyków. Uznali Jezusa za kogoś niebezpiecznego, nie wnikając w sens zdarzeń. Pomimo że zobaczyli dobro, jakie zdziałał Jezus dla opętanego, który odtąd był „przy zdrowych zmysłach”, woleli nie ryzykować własnym majątkiem. Majątek przedłożyli nad wartość życia ludzkiego. „Prosili, żeby odszedł z ich granic”, choć mógł jeszcze pomóc wielu innym ludziom. Nie do nich odnosi się prośba: „Powstań, o Panie, ocal moje życie”.

Jezus nakazał człowiekowi uwolnionemu od złych duchów: „Wracaj do domu, do swoich, i opowiadaj im wszystko, co Pan ci uczynił i jak ulitował się nad tobą”. Nawiązując do dzisiejszego psalmu: „Mnóstwo było tych, którzy mówili: ‘Nie znajdzie on w Bogu zbawienia’” – a jednak…

Przeczytaj Słowo Boże: