ODKUPIENIE
Jon 3,1-10; Ps 130,1-4.7-8; Łk 11,28; Łk 10,38-42
„Gdy grzechy wspomnisz, któż się z nas ostoi?” – mówi refren dzisiejszego psalmu. Czym jest grzech? Jest działaniem człowieka przeciwko samemu sobie; „jest wykroczeniem przeciw rozumowi i prawdzie” (KKK 1849). Każdy grzech z definicji pozbawia nas i innych jakiegoś dobra, a w związku z tym sam przez siebie rodzi cierpienie. Człowiek odrzucający swego Stwórcę może pozbawić się Jego błogosławieństwa i zostać pozostawiony samemu sobie. W takiej sytuacji znaleźli się Niniwici z dzisiejszego I czytania. Dlatego Bóg przemówił do Jonasza: „Wstań, idź do Niniwy, wielkiego miasta, i głoś jej upomnienie”. „Począł więc Jonasz iść przez miasto (…) i wołał: Jeszcze czterdzieści dni, a Niniwa zostanie zburzona”. „I uwierzyli mieszkańcy Niniwy Bogu” i nawrócili się. Podjęli post, a sam król wydał rozporządzenie: „Ludzie i zwierzęta, bydło i trzoda niech nic nie jedzą, niech się nie pasą i wody nie piją. Niech obloką się w wory - niech żarliwie wołają do Boga! Niech każdy odwróci się od swojego złego postępowania i od nieprawości”. „Zobaczył Bóg czyny ich, że odwrócili się od swojego złego postępowania. I ulitował się Bóg nad niedolą, którą postanowił na nich sprowadzić, i nie zesłał jej.”
Niniwici sami byliby sobie winni: odrzucali Stwórcę, a Bóg zatwierdziłby tylko ich wybór i skutki ich postępowania. Ponieważ nikt z nas nie jest bez grzechu, wołamy do Boga, aby nie dopuszczał skutków naszych grzesznych decyzji: „Jeśli zachowasz pamięć o grzechach, Panie, Panie, któż się ostoi? Ale Ty udzielasz przebaczenia”.
Bóg w sposób nadobfity odpowiedział na to wołanie. Każde działanie wywołuje określony skutek, np. zło, grzech powoduje cierpienie. Jezus Chrystus wziął na siebie nasze grzechy i ich konsekwencje – cierpiał i umarł za nas. „On się obarczył naszym cierpieniem, On dźwigał nasze boleści. Był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. W Jego ranach jest nasze zdrowie” (Iz 53,4-5). To nazywamy odkupieniem – wyzwolił nas z grzechu i jego konsekwencji, a zmartwychwstając przywrócił nam życie (zob. KKK 654). (Pewne skutki grzechów są nam pozostawione dla naszego wychowania i wzrastania w miłości). „U Pana jest bowiem łaska, u Niego obfite odkupienie. On odkupi Izraela ze wszystkich jego grzechów” – mówi dzisiejszy psalm.
W dzisiejszej Ewangelii słyszymy historię Marii i Marty: „Jezus przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go do swego domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie. Natomiast Marta uwijała się koło rozmaitych posług”. Marta miała żal do swojej siostry; uważała, że robi ona coś złego, grzeszy. Prosiła więc Jezusa, aby ją upomniał: „Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła”. Chrystus jednak ukazał Marcie, że to ona robi coś złego, a „Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona”. Jezus nie zanegował całkiem pracy Marty, lecz wskazał jej, że poświęcała na nią za dużo czasu („troszczysz się i niepokoisz o wiele”). Powinna była korzystać z obecności Jezusa – to było dla niej dobre – a tymczasem „uwijała się koło rozmaitych posług”. Często i my postępujemy niewłaściwie, wbrew rozumowi i prawdzie (zob. KKK 1849), nie tak jak powinniśmy. Wtedy dużo tracimy: nie tylko że nasze działanie nie przynosi dobra, ale pozbawiamy się wielu korzyści. Jest takie powiedzenie, że „jeśli ktoś w niedzielę pracuje, to potem trzy razy poprawia” – robi bowiem coś niewłaściwego, co nie przynosi nic dobrego, a tylko straty. Tak jest z każdym grzechem – wiele dobra się pozbawiamy, a to co pragnęliśmy przez grzech osiągnąć, zostaje nam „odebrane”. Jezus mówi tymczasem o Marii: „wybrała dobrą cząstkę [zrobiła tak, jak należało uczynić], której to nie będzie pozbawiona” – w przeciwieństwie do tych, którzy grzesząc, chcą coś uzyskać.
Odkupienie zaś ma moc przywrócić nam to wszystko, co straciliśmy przez grzech. Bóg bowiem pragnie naszego szczęścia. Współpracujmy więc z Jego łaską, bo Chrystus odkupił nas bez nas, ale nie zbawia nas bez nas (por. KKK 1847). „Błogosławieni [szczęśliwi] ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je wiernie”.
Niniwici sami byliby sobie winni: odrzucali Stwórcę, a Bóg zatwierdziłby tylko ich wybór i skutki ich postępowania. Ponieważ nikt z nas nie jest bez grzechu, wołamy do Boga, aby nie dopuszczał skutków naszych grzesznych decyzji: „Jeśli zachowasz pamięć o grzechach, Panie, Panie, któż się ostoi? Ale Ty udzielasz przebaczenia”.
Bóg w sposób nadobfity odpowiedział na to wołanie. Każde działanie wywołuje określony skutek, np. zło, grzech powoduje cierpienie. Jezus Chrystus wziął na siebie nasze grzechy i ich konsekwencje – cierpiał i umarł za nas. „On się obarczył naszym cierpieniem, On dźwigał nasze boleści. Był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. W Jego ranach jest nasze zdrowie” (Iz 53,4-5). To nazywamy odkupieniem – wyzwolił nas z grzechu i jego konsekwencji, a zmartwychwstając przywrócił nam życie (zob. KKK 654). (Pewne skutki grzechów są nam pozostawione dla naszego wychowania i wzrastania w miłości). „U Pana jest bowiem łaska, u Niego obfite odkupienie. On odkupi Izraela ze wszystkich jego grzechów” – mówi dzisiejszy psalm.
W dzisiejszej Ewangelii słyszymy historię Marii i Marty: „Jezus przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go do swego domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie. Natomiast Marta uwijała się koło rozmaitych posług”. Marta miała żal do swojej siostry; uważała, że robi ona coś złego, grzeszy. Prosiła więc Jezusa, aby ją upomniał: „Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła”. Chrystus jednak ukazał Marcie, że to ona robi coś złego, a „Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona”. Jezus nie zanegował całkiem pracy Marty, lecz wskazał jej, że poświęcała na nią za dużo czasu („troszczysz się i niepokoisz o wiele”). Powinna była korzystać z obecności Jezusa – to było dla niej dobre – a tymczasem „uwijała się koło rozmaitych posług”. Często i my postępujemy niewłaściwie, wbrew rozumowi i prawdzie (zob. KKK 1849), nie tak jak powinniśmy. Wtedy dużo tracimy: nie tylko że nasze działanie nie przynosi dobra, ale pozbawiamy się wielu korzyści. Jest takie powiedzenie, że „jeśli ktoś w niedzielę pracuje, to potem trzy razy poprawia” – robi bowiem coś niewłaściwego, co nie przynosi nic dobrego, a tylko straty. Tak jest z każdym grzechem – wiele dobra się pozbawiamy, a to co pragnęliśmy przez grzech osiągnąć, zostaje nam „odebrane”. Jezus mówi tymczasem o Marii: „wybrała dobrą cząstkę [zrobiła tak, jak należało uczynić], której to nie będzie pozbawiona” – w przeciwieństwie do tych, którzy grzesząc, chcą coś uzyskać.
Odkupienie zaś ma moc przywrócić nam to wszystko, co straciliśmy przez grzech. Bóg bowiem pragnie naszego szczęścia. Współpracujmy więc z Jego łaską, bo Chrystus odkupił nas bez nas, ale nie zbawia nas bez nas (por. KKK 1847). „Błogosławieni [szczęśliwi] ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je wiernie”.
Przeczytaj Słowo Boże:
(Jon 3,1-10)
Pan przemówił do Jonasza po raz drugi tymi słowami: Wstań, idź do Niniwy, wielkiego miasta, i głoś jej upomnienie, które Ja ci zlecam. Jonasz wstał i poszedł do Niniwy, jak powiedział Pan. Niniwa była miastem bardzo rozległym - na trzy dni drogi. Począł więc Jonasz iść przez miasto jeden dzień drogi i wołał, i głosił: Jeszcze czterdzieści dni, a Niniwa zostanie zburzona. I uwierzyli mieszkańcy Niniwy Bogu, ogłosili post i oblekli się w wory od największego do najmniejszego. Doszła ta sprawa do króla Niniwy. Wstał więc z tronu, zdjął z siebie płaszcz, oblókł się w wór i siadł na popiele. Z rozkazu króla i jego dostojników zarządzono i ogłoszono w Niniwie co następuje: Ludzie i zwierzęta, bydło i trzoda niech nic nie jedzą, niech się nie pasą i wody nie piją. Niech obloką się w wory - niech żarliwie wołają do Boga! Niech każdy odwróci się od swojego złego postępowania i od nieprawości, którą [popełnia] swoimi rękami. Kto wie, może się odwróci i ulituje Bóg, odstąpi od zapalczywości swego gniewu, a nie zginiemy? Zobaczył Bóg czyny ich, że odwrócili się od swojego złego postępowania. I ulitował się Bóg nad niedolą, którą postanowił na nich sprowadzić, i nie zesłał jej.
(Ps 130,1-4.7-8)
REFREN: Gdy grzechy wspomnisz, któż się z nas ostoi?
Z głębokości wołam do Ciebie, Panie,
Panie, wysłuchaj głosu mego.
Nachyl Twe ucho
na głos mojego błagania.
Jeśli zachowasz pamięć o grzechach, Panie,
Panie, któż się ostoi?
Ale Ty udzielasz przebaczenia,
aby ze czcią Ci służono.
U Pana jest bowiem łaska,
u Niego obfite odkupienie.
On odkupi Izraela
ze wszystkich jego grzechów.
(Łk 11,28)
Błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je wiernie.
(Łk 10,38-42)
Jezus przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go do swego domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie. Natomiast Marta uwijała się koło rozmaitych posług. Przystąpiła więc do Niego i rzekła: Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła. A Pan jej odpowiedział: Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona.