MIŁOSIERDZIE
Jon 4,1-11; Ps 86,3-6.9-10; Rz 8,15; Łk 11,1-4
Bóg jest naszym Ojcem. Stworzył nas i troszczy się o każdego. Pragnie naszego szczęścia doczesnego i wiecznego: w tym celu przychodzi nam z pomocą. Miłosierdzie oznacza właśnie pomoc ze strony Boga. Definicja miłosierdzia to: miłość usuwająca różnorakie braki, a zatem zaradzająca prawdziwym potrzebom i pragnieniom. Ponieważ szczęście to zaspokojenie dobrych potrzeb i pragnień, Bóg nieustannie przychodzi nam z pomocą.
W dzisiejszym I czytaniu mamy historię mieszkańców Niniwy, których Stwórca uratował od klęski. Godne uwagi jest to, że Niniwa była miastem pogańskim; nie należała do Ludu Wybranego – Izraela. Świadczy to o tym, iż Bóg okazuje swoją miłość wszystkim. „Czyż Ja nie powinienem mieć litości nad Niniwą, wielkim miastem, gdzie znajduje się więcej niż sto dwadzieścia tysięcy ludzi, którzy nie odróżniają swej prawej ręki od lewej?” – mówi Jahwe. „Nie odróżnianie prawej ręki od lewej” może oznaczać zagubienie lub wskazywać na ludzi dorosłych, wartościowych, z jednakową sprawnością posługujących się obydwoma rękami. Bibliści uważają za bardziej prawdopodobne to drugie. Sens epizodu z pożytecznym krzewem, który usechł Jonaszowi, może więc być taki: „Tobie żal krzewu – mówi Stwórca do proroka – którego nie uprawiałeś i nie wyhodowałeś, który w nocy wyrósł i w nocy zginął” – „Żal ci go, bo przyniósł ci wiele dobra, a gdy usechł doświadczyłeś boleśnie jego braku. Czyż więc i Ja nie powinienem mieć litości nad mieszkańcami Niniwy, którzy mogą czynić wiele dobra sobie nawzajem?” „Bóg nie chce śmierci grzesznika, ale by się nawrócił i żył” (Ez 33,11) – dla własnego szczęścia i szczęścia innych. Stwórca bowiem „jest miłośnikiem życia” (Mdr 11,26).
„Panie, Ty jesteś dobry i łaskawy” – mówi dzisiejszy psalm. Nie do końca podobało się to Jonaszowi. „Gdy Bóg przebaczył Niniwitom, prorok oburzył się”. Widząc wcześniej ich grzechy i złość (której zapewne doświadczył na własnej skórze), Jonasz pragnął dla nich surowej kary. Tymczasem nawrócili się, a Jahwe odpowiedział swym błogosławieństwem. Prorokowi to się nie podobało. Przewidywał to i dlatego nie chciał upominać Niniwy: „Dlatego postanowiłem uciec do Tarszisz, bo wiem, żeś Ty jest Bóg łagodny i miłosierny, cierpliwy i pełen łaskawości, litujący się nad niedolą”.
Jego oburzenie nie było jednak słuszne. Bóg bowiem pragnie dobra i szczęścia każdego: „Przyjdą wszystkie ludy przez Ciebie stworzone, i Tobie, Panie, oddadzą pokłon, będą sławiły Twe imię. Bo Ty jesteś wielki i czynisz cuda: tylko Ty jesteś Bogiem”. Bóg jest Ojcem: najlepszym Ojcem, który kocha wszystkich bezwarunkową i największą miłością. Dlatego „kiedy się modlicie, mówcie: Ojcze, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i przebacz nam nasze grzechy, bo i my przebaczamy każdemu, kto nam zawinił; i nie dopuść, byśmy ulegli pokusie”. Możemy zwracać się do Boga: „Abba”, tzn. „Tato, Tatusiu”, co przypomina dzisiejszy śpiew przed Ewangelią. A dobry ojciec to taki, który przychodzi zawsze z pomocą swoim dzieciom – czyli jest właśnie miłosierny.
W dzisiejszym I czytaniu mamy historię mieszkańców Niniwy, których Stwórca uratował od klęski. Godne uwagi jest to, że Niniwa była miastem pogańskim; nie należała do Ludu Wybranego – Izraela. Świadczy to o tym, iż Bóg okazuje swoją miłość wszystkim. „Czyż Ja nie powinienem mieć litości nad Niniwą, wielkim miastem, gdzie znajduje się więcej niż sto dwadzieścia tysięcy ludzi, którzy nie odróżniają swej prawej ręki od lewej?” – mówi Jahwe. „Nie odróżnianie prawej ręki od lewej” może oznaczać zagubienie lub wskazywać na ludzi dorosłych, wartościowych, z jednakową sprawnością posługujących się obydwoma rękami. Bibliści uważają za bardziej prawdopodobne to drugie. Sens epizodu z pożytecznym krzewem, który usechł Jonaszowi, może więc być taki: „Tobie żal krzewu – mówi Stwórca do proroka – którego nie uprawiałeś i nie wyhodowałeś, który w nocy wyrósł i w nocy zginął” – „Żal ci go, bo przyniósł ci wiele dobra, a gdy usechł doświadczyłeś boleśnie jego braku. Czyż więc i Ja nie powinienem mieć litości nad mieszkańcami Niniwy, którzy mogą czynić wiele dobra sobie nawzajem?” „Bóg nie chce śmierci grzesznika, ale by się nawrócił i żył” (Ez 33,11) – dla własnego szczęścia i szczęścia innych. Stwórca bowiem „jest miłośnikiem życia” (Mdr 11,26).
„Panie, Ty jesteś dobry i łaskawy” – mówi dzisiejszy psalm. Nie do końca podobało się to Jonaszowi. „Gdy Bóg przebaczył Niniwitom, prorok oburzył się”. Widząc wcześniej ich grzechy i złość (której zapewne doświadczył na własnej skórze), Jonasz pragnął dla nich surowej kary. Tymczasem nawrócili się, a Jahwe odpowiedział swym błogosławieństwem. Prorokowi to się nie podobało. Przewidywał to i dlatego nie chciał upominać Niniwy: „Dlatego postanowiłem uciec do Tarszisz, bo wiem, żeś Ty jest Bóg łagodny i miłosierny, cierpliwy i pełen łaskawości, litujący się nad niedolą”.
Jego oburzenie nie było jednak słuszne. Bóg bowiem pragnie dobra i szczęścia każdego: „Przyjdą wszystkie ludy przez Ciebie stworzone, i Tobie, Panie, oddadzą pokłon, będą sławiły Twe imię. Bo Ty jesteś wielki i czynisz cuda: tylko Ty jesteś Bogiem”. Bóg jest Ojcem: najlepszym Ojcem, który kocha wszystkich bezwarunkową i największą miłością. Dlatego „kiedy się modlicie, mówcie: Ojcze, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i przebacz nam nasze grzechy, bo i my przebaczamy każdemu, kto nam zawinił; i nie dopuść, byśmy ulegli pokusie”. Możemy zwracać się do Boga: „Abba”, tzn. „Tato, Tatusiu”, co przypomina dzisiejszy śpiew przed Ewangelią. A dobry ojciec to taki, który przychodzi zawsze z pomocą swoim dzieciom – czyli jest właśnie miłosierny.
Przeczytaj Słowo Boże:
(Jon 4,1-11)
Gdy Bóg przebaczył Niniwitom, nie podobało się to Jonaszowi i oburzył się. Modlił się przeto do Pana i mówił: Proszę, Panie, czy nie to właśnie miałem na myśli, będąc jeszcze w moim kraju? Dlatego postanowiłem uciec do Tarszisz, bo wiem, żeś Ty jest Bóg łagodny i miłosierny, cierpliwy i pełen łaskawości, litujący się nad niedolą. Teraz Panie, zabierz, proszę, duszę moją ode mnie, albowiem lepsza dla mnie śmierć niż życie. Pan odrzekł: Czy uważasz, że słusznie jesteś oburzony? Jonasz wyszedł z miasta, zatrzymał się po jego stronie wschodniej, tam uczynił sobie szałas i usiadł w cieniu, aby widzieć, co się będzie działo w mieście. A Pan Bóg sprawił, że krzew rycynusowy wyrósł nad Jonaszem po to, by cień był nad jego głową i żeby mu ująć jego goryczy. Jonasz bardzo się ucieszył [tym] krzewem. Ale z nastaniem brzasku dnia następnego Bóg zesłał robaczka, aby uszkodził krzew, tak iż usechł. A potem, gdy wzeszło słońce, zesłał Bóg gorący, wschodni wiatr. Słońce prażyło Jonasza w głowę, tak że osłabł. Życzył więc sobie śmierci i mówił: Lepiej dla mnie umrzeć aniżeli żyć. Na to rzekł Bóg do Jonasza: Czy słusznie się oburzasz z powodu tego krzewu? Odpowiedział: Słusznie gniewam się śmiertelnie. Rzekł Pan: Tobie żal krzewu, którego nie uprawiałeś i nie wyhodowałeś, który w nocy wyrósł i w nocy zginął. A czyż Ja nie powinienem mieć litości nad Niniwą, wielkim miastem, gdzie znajduje się więcej niż sto dwadzieścia tysięcy ludzi, którzy nie odróżniają swej prawej ręki od lewej, a nadto mnóstwo zwierząt?
(Ps 86,3-6.9-10)
REFREN: Panie, Ty jesteś dobry i łaskawy
Panie, zmiłuj się nade mną,
bo nieustannie wołam do Ciebie.
Rozraduj życie swego sługi,
ku Tobie, Panie, wznoszę moją duszę.
Tyś bowiem, Panie, dobry i łaskawy,
pełen łaski dla wszystkich, którzy Cię wzywają.
Wysłuchaj, Panie, modlitwę moją
i zważ na głos mojej prośby.
Przyjdą wszystkie ludy przez Ciebie stworzone,
i Tobie, Panie, oddadzą pokłon,
będą sławiły Twe imię.
Bo Ty jesteś wielki i czynisz cuda:
tylko Ty jesteś Bogiem.
(Rz 8,15)
Otrzymaliście ducha przybrania za synów, w którym wołamy: Abba, Ojcze!
(Łk 11,1-4)
Gdy Jezus przebywał w jakimś miejscu na modlitwie i skończył ją, rzekł jeden z uczniów do Niego: Panie, naucz nas się modlić, jak i Jan nauczył swoich uczniów. A On rzekł do nich: Kiedy się modlicie, mówcie: Ojcze, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i przebacz nam nasze grzechy, bo i my przebaczamy każdemu, kto nam zawinił; i nie dopuść, byśmy ulegli pokusie.