poniedziałek, 14 listopada 2011

14.XI, PN - światło życia

ŚWIATŁO ŻYCIA

1 Mch 1,10-15.41-43.54-57.62-64; Ps 119,53.61.134.150.155.158; J 8,12b; Łk 18,35-43

„Ja jestem światłością świata, kto idzie za Mną, będzie miał światło życia” – słyszymy słowa Jezusa w dzisiejszym śpiewie przed Ewangelią. Czym jest światło życia? Wskazuje ono, gdzie jest życie, życie pełne, szczęście (zob. J 10,10). „Kto idzie za Mną – mówi Jezus – będzie miał światło życia” – ‘Kto idzie za Mną, będzie wiedział jak żyć, aby być szczęśliwym’.

„Kiedy Jezus zbliżył się do Jerycha, jakiś niewidomy siedział przy drodze i żebrał.” Jego życie zapewne było smutne, bolesne, nijakie: „siedział i żebrał”. Nie był w stanie czynić dla siebie tego, co chciał, realizować swoich marzeń: był niewidomy i zdany na łaskę innych. Jego życie było w zasadzie całkiem zależne od innych: żył tym, co otrzymał (wyżebrał), sam zaś nie potrafił pokierować sobą, tak jak pragnął. Gdy „powiedzieli mu, że Jezus z Nazaretu przechodzi, zaczął wołać: ‘Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!’ (…) Jezus przystanął i kazał przyprowadzić go do siebie. A gdy się zbliżył, zapytał go: ‘Co chcesz, abym ci uczynił?’ Odpowiedział: ‘Panie, żebym przejrzał’. Jezus mu odrzekł: ‘Przejrzyj, twoja wiara cię uzdrowiła’. Natychmiast przejrzał i szedł za Nim, wielbiąc Boga”. A idąc za Nim miał światło życia.

My także czasem jesteśmy podobni do tego niewidomego. Chcielibyśmy żyć jak najbardziej szczęśliwie, pełni życia, a nie wiemy jak. Siedzimy i „żebrzemy”, aby inni dali nam szczęście, bo sami czujemy się beznadziejnie. Chrystus pragnie dawać nam światło życia, wskazywać drogę jak być szczęśliwym w każdych okolicznościach. Gdy niewidomy z Ewangelii przejrzał, od razu szedł za Jezusem. Przyszedł, zobaczył „Światło życia” i poszedł za Nim. Co potrzebne jest nam, abyśmy przejrzeli i zobaczyli „światło życia”? Wiara. „Twoja wiara cię uzdrowiła” – powiedział Jezus. Uwierz, że On jest Światłością świata i staraj się być jak najbliżej Niego, rozmawiaj z Nim, ufaj Mu, słuchaj Go.

Dzisiejsze I czytanie mówi o prześladowaniu tych, którzy trwali przy Bogu i szli za Nim, pełniąc Jego przykazania. „Księgi Prawa, które znaleziono, darto w strzępy i palono ogniem. Królewskie polecenie zabijało tego, u kogo gdziekolwiek znalazła się Księga Przymierza albo jeżeli ktoś postępował zgodnie z nakazami Prawa.” Skąd ta nienawiść do Księgi Przykazań Boga, do Księgi Życia? Przykazania bowiem wskazują, co jest dobre dla człowieka. Nie wszyscy jednak to rozumieją. Myląc się, uważają, że szczęście w żadnym wypadku nie zależy od Boga, ale od własnej przebiegłości („W tym to czasie wystąpili spośród Izraela synowie wiarołomni, którzy podburzyli wielu ludzi, mówiąc: ‘Pójdźmy zawrzeć przymierze z narodami, które mieszkają wokoło nas. Wiele złego bowiem spotkało nas od tego czasu, kiedyśmy się od nich oddalili’. Słowa te w ich mniemaniu uchodziły za dobre”. Tymczasem „sprzęgli się z poganami i zaprzedali się im, aby robić to, co złe”). Ci jednak, którzy ujrzeli w Bogu światło życia, nie zmienią swoich obyczajów na przeciwne wierze. Zrozumieli bowiem, że inaczej nie będą szczęśliwi. Wolą oddać życie i być z Bogiem w Niebie, aniżeli odrzucić Go na ziemi. Takie odrzucenie bowiem nie przynosi żadnego pożytku doczesnego.

Przeczytaj Słowo Boże:

PIERWSZE CZYTANIE  (1 Mch 1,10-15.41-43.54-57.62-64)

Wyszedł korzeń wszelkiego grzechu, Antioch Epifanes, syn króla Antiocha. Przebywał on w Rzymie jako zakładnik, a zaczął panować w sto trzydziestym siódmym roku panowania greckiego.
W tym to czasie wystąpili spośród Izraela synowie wiarołomni, którzy podburzyli wielu ludzi, mówiąc: „Pójdźmy zawrzeć przymierze z narodami, które mieszkają wokoło nas. Wiele złego bowiem spotkało nas od tego czasu, kiedyśmy się od nich oddalili”. Słowa te w ich mniemaniu uchodziły za dobre. Niektórzy zaś spomiędzy ludu zapalili się do tej sprawy i udali się do króla, a on dał im władzę, żeby wprowadzili pogańskie obyczaje. W Jerozolimie więc wybudowali gimnazjum według pogańskich zwyczajów. Pozbyli się też znaku obrzezania i odpadli od świętego przymierza. Sprzęgli się też z poganami i zaprzedali się im, aby robić to, co złe.
Król wydał dekret dla całego państwa: „Wszyscy mają być jednym narodem i niech każdy zarzuci swoje obyczaje”. Wszystkie narody przyjęły ten rozkaz królewski, a nawet wielu Izraelitom spodobał się ten kult przez niego nakazany. Składali więc ofiary bożkom i znieważali szabat.
W dniu piętnastym miesiąca Kislew sto czterdziestego piątego roku na ołtarzu całopalenia wybudowano „ohydę spustoszenia”, a w okolicznych miastach judzkich pobudowano także ołtarze; ofiary kadzielne składano nawet przed drzwiami domów i na ulicach. Księgi Prawa, które znaleziono, darto w strzępy i palono ogniem. Królewskie polecenie zabijało tego, u kogo gdziekolwiek znalazła się Księga Przymierza albo jeżeli ktoś postępował zgodnie z nakazami Prawa.
Wielu jednak spomiędzy Izraelitów postanowiło sobie i mocno się trzymało swego postanowienia, że nie będą jedli nieczystych pokarmów. Woleli raczej umrzeć aniżeli skalać się pokarmem i zbezcześcić święte przymierze. Oddali też swoje życie. Wielki gniew Boży strasznie zaciążył nad Izraelem.

PSALM RESPONSORYJNY  (Ps 119,53.61.134.150.155.158)

Refren: Broń mego życia, abym strzegł praw Twoich.

Gniew mnie ogarnia z powodu grzeszników *
porzucających Twe prawo.
Oplotły mnie więzy grzeszników, *
nie zapomniałem o Twoim prawie.

Wyzwól mnie z ludzkiego ucisku, *
a będę strzegł Twych postanowień.
Zbliżają się niegodziwi moi prześladowcy, *
dalecy są oni od Twojego prawa.

Daleko od występnych jest zbawienie, *
bo nie dbają o Twoje ustawy.
Na widok odstępców wstręt mnie ogarnia, *
bo słowa Twojego nie strzegą.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ  (J 8,12b)
Ja jestem światłością świata,
kto idzie za Mną, będzie miał światło życia.

EWANGELIA  (Łk 18,35-43)

Kiedy Jezus zbliżył się do Jerycha, jakiś niewidomy siedział przy drodze i żebrał. Gdy usłyszał, że tłum przeciąga, dowiadywał się, co się dzieje. Powiedzieli mu, że Jezus z Nazaretu przechodzi.
Wtedy zaczął wołać: „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!” Ci, co szli na przedzie, nastawali na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!”
Jezus przystanął i kazał przyprowadzić go do siebie.
A gdy się zbliżył, zapytał go: „Co chcesz, abym ci uczynił?”
Odpowiedział: „Panie, żebym przejrzał”.
Jezus mu odrzekł: „Przejrzyj, twoja wiara cię uzdrowiła”.
Natychmiast przejrzał i szedł za Nim, wielbiąc Boga. Także cały lud, który to widział, oddał chwałę Bogu.