poniedziałek, 7 listopada 2011

7.XI, PN - droga

DROGA

Mdr 1,1-7; Ps 139,1-5.7-10; Flp 2,15-16; Łk 17,1-6

„Przenikasz i znasz mnie, Panie. Ty wiesz, kiedy siedzę i wstaję. Z daleka spostrzegasz moje myśli. Przyglądasz się, jak spoczywam i chodzę, i znasz moje wszystkie drogi. (…) Ty ze wszystkich stron mnie ogarniasz”. Bóg zna nas najlepiej; bardziej niż my sami siebie. Prowadzi nas do szczęścia ziemskiego i pełni szczęścia w Niebie. Z naszej strony potrzebne jest otwarcie się na to Boże prowadzenie, na Słowo Życia (zob. śpiew przed Ewangelią).

Potrzebna nam jest przede wszystkim wiara. Dlatego Apostołowie proszą Jezusa o nią w dzisiejszej Ewangelii: „Przymnóż nam wiary”. Ona bowiem stanowi o patrzeniu na siebie i świat. Jeśli wierzę w Boga, jestem otwarty na Jego działanie. „Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy [najmniejsze z ziaren] – głosi Jezus – powiedzielibyście tej morwie: «Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze», a byłaby wam posłuszna”. Jeśli czyjaś wiara jest mała, ale prawdziwa, to wie on, że dla Boga nie ma nic niemożliwego (por. Mt 17,20), a wierząc w Niego (Tajemnicę), poznaje Go i pragnie tego, czego On chce.

Wiara pozwala pełniej patrzeć na świat. Branie pod uwagę istnienia Boga i otwarcie się na Jego działanie oznacza bycie rozsądnym. Bóg bowiem przychodzi do człowieka, chce go prowadzić: „przenika i zna nas, zna wszystkie nasze drogi, ze wszystkich stron nas ogarnia, nie możemy uciec przed Jego Duchem” (dzisiejszy psalm). Ta Boża obecność nie kontroluje, nie prześladuje człowieka ani go nie podgląda, aby przyłapać na złym uczynku. „Jest duchem miłującym ludzi” (I czytanie) – obecnym, żeby pocieszyć, pomóc, prowadzić.

Obłuda w wierze jest oszukiwaniem siebie i Boga; jest marnowaniem Jego łask. Z jednej bowiem strony mówię, że wierzę i otwieram się na Jego działanie, ale z drugiej nie jest to szczere i do końca prawdziwe. Wołam „Panie, Panie”, a nie czynię tego, co mówi (Łk 6,46). A Jezus Chrystus głosi: „Nie każdy, który mi mówi «Panie, Panie» wejdzie do królestwa niebieskiego [Królestwa Szczęścia, które zaczyna się na ziemi], ale ten, kto spełnia wolę mojego Ojca” (Mt 7,21). Słowo Życia, „Mądrość nie wejdzie w duszę przewrotną”. „Święty Duch (…) ujdzie przed obłudą”, bo ona nie słucha Go i zamyka się na Niego – to nie jest droga do szczęścia. Dlatego zbawienne jest, że „Moc, gdy ją wystawiają na próbę, karci niemądrych (…), a bluźniercy z powodu jego warg nie zostawi bez kary”; dlatego Bóg mówi: „umiłujcie sprawiedliwość”, kroczcie drogą miłości, czyńcie dla siebie i innych dobro, przebaczajcie sobie wzajemnie. „Myślcie o Panu właściwie i szukajcie Go w prostocie serca. Daje się bowiem znaleźć tym, co Go nie wystawiają na próbę, objawia się takim, którym nie brak wiary w Niego”; daje im poznać swą Mądrość. „Prowadź mnie, Panie – mówi psalmista – Ty, który znasz mnie”. Jednak owoc to przyniesie wtedy, gdy towarzyszyć temu będzie wiara prawdziwa i bez obłudy.

Przeczytaj Słowo Boże:

(Mdr 1,1-7)
Umiłujcie sprawiedliwość, sędziowie ziemscy!
Myślcie o Panu właściwie
i szukajcie Go w prostocie serca.
Daje się bowiem znaleźć tym, co Go nie wystawiają na próbę,
objawia się takim, którym nie brak wiary w Niego.
Bo przewrotne myśli oddzielają od Boga,
a Moc, gdy ją wystawiają na próbę, karci niemądrych.
Mądrość nie wejdzie w duszę przewrotną,
nie zamieszka w ciele zaprzedanym grzechowi.
Święty Duch karności ujdzie przed obłudą,
usunie się od niemądrych myśli,
wypłoszy Go nadejście nieprawości.
Mądrość bowiem jest duchem miłującym ludzi,
ale bluźniercy z powodu jego warg nie zostawi bez kary:
ponieważ Bóg świadkiem jego sumienia,
prawdziwym stróżem jego serca,
tym, który słyszy mowę jego języka.
Albowiem Duch Pański wypełnia ziemię,
Ten, który ogarnia wszystko, ma znajomość mowy.

PSALM RESPONSORYJNY  (Ps 139,1-3.4-5.7-8.9-10)

Refren: Prowadź mnie, Panie, swą drogą odwieczną.

Przenikasz i znasz mnie, Panie, *
Ty wiesz, kiedy siedzę i wstaję.
Z daleka spostrzegasz moje myśli, +
przyglądasz się, jak spoczywam i chodzę, *
i znasz moje wszystkie drogi.

Zanim słowo znajdzie się na moim języku *
Ty, Panie, już znasz je w całości.
Ty ze wszystkich stron mnie ogarniasz *
i kładziesz na mnie-swą rękę.

Gdzie ucieknę przed Duchem Twoim? *
Gdzie oddalę się od Twego oblicza?
Jeśli wstąpię do nieba, Ty tam jesteś, *
jesteś przy mnie, gdy położę się w otchłani.

Gdybym wziął skrzydła jutrzenki, *
gdybym zamieszkał na krańcu morza,
tam również będzie mnie wiodła Twa ręka *
i podtrzyma mnie Twoja prawica.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ  (Flp 2,15-16)
Jawicie się jako źródła światła w świecie,
trzymając się mocno Słowa Życia.

(Łk 17,1-6)
Jezus powiedział do swoich uczniów:
„Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą. Byłoby lepiej dla niego, gdyby kamień młyński zawieszono mu u szyi i wrzucono go w morze, niż żeby miał być powodem grzechu jednego z tych małych.
Uważajcie na siebie. Jeśli brat twój zawini, upomnij go; i jeśli żałuje, przebacz mu. I jeśliby siedem razy na dzień zawinił przeciw tobie i siedem razy zwróciłby się do ciebie, mówiąc: «Żałuję tego», przebacz mu”.
Apostołowie prosili Pana: „Przymnóż nam wiary”.
Pan rzekł: „Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: «Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze», a byłaby wam posłuszna”.