PRZEBACZENIE
Syr 27,30-28,7; Ps 103,1-4.9-12; Rz 14 7-9; J 13,34; Mt 18,21-35
"Gniewajcie się, a nie grzeszcie" (Ef 4,26) - takie słowa wypowiada do nas św. Paweł w jednym ze swoich listów. Pan Jezus także się gniewał (zob. Mk 3,5; J 2,15). Nie każdy gniew jest zły. Może być on wyrazem miłości, jeśli przez niego pragnie się dla kogoś dobra. Grzechem jest wtedy, gdy pragnie się dla kogoś zła. I o takim gniewie mówi dzisiejsze I czytanie: "Złość i gniew są obrzydliwościami, których pełen jest grzesznik".
Zły gniew często jest związany z zemstą. Bóg mówi nam, byśmy nie pragnęli zemsty, nie wyrządzali zła bliźniemu. "Tego, który się mści, spotka zemsta Pana: On grzechy jego dokładnie zachowa w pamięci" - oznacza to, że człowiekowi, który się mści, Bóg łatwo nie przebaczy grzechów. "Pamiętaj na przykazania i nie miej w nienawiści bliźniego! Pamiętaj na ostatnie rzeczy i przestań nienawidzić!" "W życiu i w śmierci należymy do Pana", czyli żyjemy i umieramy po to, aby spotkać się i być w bliskiej relacji z Bogiem. Jeśli On nie przebaczy nam grzechów, "zachowa je dokładnie w pamięci", nie będziemy mogli w pełni z Nim być.
Czy Bóg może nie przebaczyć nam grzechów? Wszak Jezus sam odpowiada Piotrowi, że ma przebaczać nie "aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy", czyli zawsze. Bóg pragnie nam zawsze przebaczać, tylko że my nie zawsze jesteśmy otwarci na Boże przebaczenie, bo nie zawsze w nie wierzymy lub nie zawsze żałujemy za grzechy. W dzisiejszym I czytaniu mamy takie słowa na temat człowieka, który nie potrafi przebaczać innym: "Nie ma on miłosierdzia nad człowiekiem do siebie podobnym, jakże błagać będzie o odpuszczenie swoich własnych grzechów?" Jeśli ktoś uważa, że nie powinien przebaczać temu, kto żałuje za swój uczynek, jakże będzie wierzył, że Bóg może jemu samemu przebaczyć. Po tej linii idzie przypowieść z dzisiejszej Ewangelii. Wniosek jest taki: "Jeżeli ktoś z was nie przebaczy z serca swemu bratu", "Ojciec wasz nie przebaczy jemu jego przewinień" (Mt 6,15).
Mamy przebaczać innym, pragnąć dla nich tylko dobra, i wzorem dla nas jest tutaj Bóg. "Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali, jak Ja was umiłowałem" - mówi Jezus, co też słyszeliśmy w śpiewie przed Ewangelią. Bóg jest dla nas wzorem miłości bliźniego. A "Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia. Nie postępuje z nami według naszych grzechów ani według win naszych nam nie odpłaca. Jak odległy jest wschód od zachodu, tak daleko odsunął od nas nasze winy", pragnie dla nas tylko dobra.
Zły gniew często jest związany z zemstą. Bóg mówi nam, byśmy nie pragnęli zemsty, nie wyrządzali zła bliźniemu. "Tego, który się mści, spotka zemsta Pana: On grzechy jego dokładnie zachowa w pamięci" - oznacza to, że człowiekowi, który się mści, Bóg łatwo nie przebaczy grzechów. "Pamiętaj na przykazania i nie miej w nienawiści bliźniego! Pamiętaj na ostatnie rzeczy i przestań nienawidzić!" "W życiu i w śmierci należymy do Pana", czyli żyjemy i umieramy po to, aby spotkać się i być w bliskiej relacji z Bogiem. Jeśli On nie przebaczy nam grzechów, "zachowa je dokładnie w pamięci", nie będziemy mogli w pełni z Nim być.
Czy Bóg może nie przebaczyć nam grzechów? Wszak Jezus sam odpowiada Piotrowi, że ma przebaczać nie "aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy", czyli zawsze. Bóg pragnie nam zawsze przebaczać, tylko że my nie zawsze jesteśmy otwarci na Boże przebaczenie, bo nie zawsze w nie wierzymy lub nie zawsze żałujemy za grzechy. W dzisiejszym I czytaniu mamy takie słowa na temat człowieka, który nie potrafi przebaczać innym: "Nie ma on miłosierdzia nad człowiekiem do siebie podobnym, jakże błagać będzie o odpuszczenie swoich własnych grzechów?" Jeśli ktoś uważa, że nie powinien przebaczać temu, kto żałuje za swój uczynek, jakże będzie wierzył, że Bóg może jemu samemu przebaczyć. Po tej linii idzie przypowieść z dzisiejszej Ewangelii. Wniosek jest taki: "Jeżeli ktoś z was nie przebaczy z serca swemu bratu", "Ojciec wasz nie przebaczy jemu jego przewinień" (Mt 6,15).
Mamy przebaczać innym, pragnąć dla nich tylko dobra, i wzorem dla nas jest tutaj Bóg. "Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali, jak Ja was umiłowałem" - mówi Jezus, co też słyszeliśmy w śpiewie przed Ewangelią. Bóg jest dla nas wzorem miłości bliźniego. A "Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia. Nie postępuje z nami według naszych grzechów ani według win naszych nam nie odpłaca. Jak odległy jest wschód od zachodu, tak daleko odsunął od nas nasze winy", pragnie dla nas tylko dobra.
Przeczytaj Słowo Boże:
(Syr 27,30-28,7)
Złość i gniew są obrzydliwościami, których pełen jest grzesznik. Tego, który się mści, spotka zemsta Pana: On grzechy jego dokładnie zachowa w pamięci. Odpuść przewinę bliźniemu, a wówczas, gdy błagać będziesz, zostaną ci odpuszczone grzechy. Gdy człowiek żywi złość przeciw drugiemu, jakże u Pana szukać będzie uzdrowienia? Nie ma on miłosierdzia nad człowiekiem do siebie podobnym, jakże błagać będzie o odpuszczenie swoich własnych grzechów? Sam będąc ciałem trwa w nienawiści, któż więc odpokutuje za jego przewinienia? Pamiętaj na ostatnie rzeczy i przestań nienawidzić; - na rozkład ciała, na śmierć, i trzymaj się przykazań! Pamiętaj na przykazania i nie miej w nienawiści bliźniego, - na przymierze Najwyższego, i daruj obrazę!
(Ps 103,1-4.9-12)
REFREN: Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia
Błogosław, duszo moja, Pana,
i wszystko co, jest we mnie, święte imię Jego.
Błogosław, duszo moja, Pana
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.
On odpuszcza wszystkie Twoje winy
i leczy wszystkie choroby,
On twoje życie ratuje od zguby,
obdarza cię łaską i zmiłowaniem.
Nie zapamiętuje się w sporze,
nie płonie gniewem na wieki.
Nie postępuje z nami według naszych grzechów
ani według win naszych nam nie odpłaca.
Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią,
tak wielka jest łaska Pana dla Jego czcicieli.
Jak odległy jest wschód od zachodu,
tak daleko odsunął od nas nasze winy.
(Rz 14,7-9)
Nikt z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie: jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana; jeżeli zaś umieramy, umieramy dla Pana. I w życiu więc i w śmierci należymy do Pana. Po to bowiem Chrystus umarł i powrócił do życia, by zapanować tak nad umarłymi, jak nad żywymi.
(J 13,34)
Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali, jak Ja was umiłowałem.
(Mt 18,21-35)
Piotr zbliżył się do Jezusa i zapytał: Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy? Jezus mu odrzekł: Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy. Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał rozliczyć się ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który mu był winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby tak dług odzyskać. Wtedy sługa upadł przed nim i prosił go: Panie, miej cierpliwość nade mną, a wszystko ci oddam. Pan ulitował się nad tym sługą, uwolnił go i dług mu darował. Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: Oddaj, coś winien! Jego współsługa upadł przed nim i prosił go: Miej cierpliwość nade mną, a oddam tobie. On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu. Współsłudzy jego widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło. Wtedy pan jego wezwał go przed siebie i rzekł mu: Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą? I uniesiony gniewem pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu całego długu nie odda. Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu.