poniedziałek, 26 września 2011

26.IX, PN - dar

DAR

Za 8,1-8; Ps 102,16-21.29.21-23; Mk 10,45; Łk 9,46-50

„Należy to spisać dla przyszłych pokoleń, lud, który się narodzi, niech wychwala Pana”. Tym ludem jesteśmy my, a mamy wychwalać Pana, „bo spojrzał, aby posłyszeć jęki uwięzionych, aby skazanych na śmierć uwolnić” (mówi dzisiejszy psalm). Żyjemy w kraju, który jest wolny; w którym nie ma wojny; który stwarza różnorakie formy rozwoju; który szanuje naszą godność. Żyjemy w czasach pokoju, możemy mieszkać bezpiecznie, być tym, kim chcemy być. Nie zawsze tak było. W latach 1795-1918 Polska nie miała niepodległości i była pod jarzmem zaborców. Potem II wojna światowa pogrążyła nasz kraj w śmierci: dokonała zniszczeń, podeptała godność człowieka, najeźdźcy zniewolili mieszkańców i bardzo okrutnie się z nimi obchodzili. Także w czasach komunizmu słyszano „jęki uwięzionych i skazanych na śmierć”. Wszystko to było winą człowieka, ludzi, którzy odeszli od Boga, nie zachowali Jego przykazań, wybrali zło zamiast dobra. Bóg tego nie chciał, ale dopuścił, szanując wolność swoich stworzeń. Mógł temu zapobiec, lecz czy świat prosił Go o to? Wręcz przeciwnie: mnożyły się wtedy ideologie ateistyczne, a postępowanie bardzo wielu ludzi było dalekie od przykazań Bożych.

Podobna sytuacja była kilkaset lat przed Chrystusem w ziemi Izraela. Bóg ostrzegał ich mnóstwo razy, że jeśli będą Go odrzucać, wybierać ciągle zło zamiast dobra, to „sprowadzi na ich głowy skutki ich postępowania” (zob. Ez 16,43) – uszanuje ich wolność i zostawi samym sobie. Cały Izrael dostał się w okrutną niewolę. Naród żydowski zrozumiał wtedy, że źle postępował, a niewola była wynikiem jego niewłaściwych, złych wyborów. Bóg jednak nie opuścił go, nadal kochał zazdrosną, czyli troskliwą miłością (o tym mówi I czytanie). Jahwe obiecał zniewolonemu Izraelowi: „I znowu staruszkowie i staruszki zasiądą na placach Jeruzalem, wszyscy z laskami w ręku z powodu podeszłego wieku. I zaroją się place miasta od bawiących się tam chłopców i dziewcząt”. Nie jest niczym niezwykłym, że Bóg kocha i troszczy się o każdego człowieka: „Jeżeli uchodzić to będzie za coś niezwykłego w oczach Reszty tego ludu w owych dniach, czy Ja również mam to uważać za coś niezwykłego? Tak mówi Pan Zastępów: Oto Ja wybawię lud mój z krainy wschodu i z krainy zachodu”. „Bo spojrzał Pan, aby posłyszeć jęki uwięzionych, aby skazanych na śmierć uwolnić. Synowie sług Twoich bezpiecznie mieszkać będą”.

Jezus Chrystus „dał swoje życie na okup za wielu” (mówi śpiew przed Ewangelią) – wziął na siebie ludzkie grzechy i ich konsekwencje. Im bardziej otworzysz się na ten dar Chrystusowy, tym bardziej będziesz wolny, tym bardziej będziesz szczęśliwy. Wzorem pełnej otwartości jest dziecko, które daje za przykład Jezus w dzisiejszej Ewangelii. Dziecko wie, że jest bardzo potrzebujące; że potrzebuje innych; uznaje się dlatego za najmniejsze i otwiera się na pomoc. Dzięki temu otwarciu się może być wielkie – samo nic nie może, ale z pomocą starszych może wszystko. Podobnie „kto jest najmniejszy wśród was wszystkich, ten jest wielki” – bo Bóg przychodzi mu z największą pomocą.

Bóg dał nam wielki dar: możemy mieszkać w kraju wolnym i w którym panuje pokój. Nie zmarnujmy go, ale tym bardziej otwierajmy się na to, co jeszcze Bóg chce nam dać. A ma nam do zaoferowania mnóstwo. Nakazuje swoim uczniom: „Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, (…) wypędzajcie złe duchy!” (Mt 10,7-8). Potrzebne jest jednak, aby ludzie przychodzili do Boga, prosząc o pomoc, czyli „trwali w Jego obecności”.

Przeczytaj Słowo Boże:

(Za 8,1-8)
Pan Zastępów skierował następujące słowo: Tak mówi Pan Zastępów: Zazdrosna miłość moja obejmuje Syjon i broni go mój gniew potężny. To mówi Pan: Powrócę znowu na Syjon i zamieszkam znowu w Jeruzalem. I znowu Jeruzalem nazwą Miastem Wiernym, a górę Pana Zastępów - Górą Świętą. Tak mówi Pan Zastępów: I znowu staruszkowie i staruszki zasiądą na placach Jeruzalem, wszyscy z laskami w ręku z powodu podeszłego wieku. I zaroją się place miasta od bawiących się tam chłopców i dziewcząt. Tak mówi Pan Zastępów: Jeżeli uchodzić to będzie za coś niezwykłego w oczach Reszty tego ludu w owych dniach, czy Ja również mam to uważać za coś niezwykłego? - wyrocznia Pana Zastępów. Tak mówi Pan Zastępów: Oto Ja wybawię lud mój z krainy wschodu i z krainy zachodu słońca. Sprowadzę ich i mieszkać będą w Jeruzalem. I będą moim ludem, a Ja będę ich Bogiem, wiernym i sprawiedliwym.

(Ps 102,16-21.29.21-23)
REFREN: Pan się objawi w chwale na Syjonie

Poganie będą się bali imienia Pana,
a Twej chwały wszyscy królowie ziemi,
bo Pan odbuduje Syjon i ukaże się w swym majestacie,
przychyli się ku modlitwie opuszczonych
i nie odrzuci ich modłów.

Należy to spisać dla przyszłych pokoleń,
lud, który się narodzi, niech wychwala Pana.
Bo spojrzał Pan z wysokości swego przybytku,
aby posłyszeć jęki uwięzionych,
aby skazanych na śmierć uwolnić.

Synowie sług Twoich bezpiecznie mieszkać będą,
a ich potomstwo będzie trwało w Twej obecności:
by imię Pana głoszono na Syjonie i Jego chwałę w Jeruzalem,
kiedy zgromadzą się razem narody i królestwa, by służyć Panu.

(Mk 10,45)
Syn Człowieczy przyszedł, żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu.

(Łk 9,46-50)
Uczniom Jezusa przyszła myśl, kto z nich jest największy. Lecz Jezus, znając myśli ich serca, wziął dziecko, postawił je przy sobie i rzekł do nich: Kto przyjmie to dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmie, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto bowiem jest najmniejszy wśród was wszystkich, ten jest wielki. Wtedy przemówił Jan: Mistrzu, widzieliśmy kogoś, jak w imię Twoje wypędzał złe duchy, i zabranialiśmy mu, bo nie chodzi z nami. Lecz Jezus mu odpowiedział: Nie zabraniajcie; kto bowiem nie jest przeciwko wam, ten jest z wami.