czwartek, 15 września 2011

15.IX, CZW - cierpienie

CIERPIENIE

Hbr 5,7-9; Ps 31,2-6.15-16.20; J 19,25-27 (Łk 2,33-35)

Cierpienie dotyka każdego z nas. Nie ominęło ono także Jezusa i Maryję - choć oboje byli bez żadnego grzechu, całkowicie niewinni. W życiu doczesnym zawsze będziemy mieli do czynienia z cierpieniem, którego pojawienie się na świecie jest skutkiem grzechu  pierwszych rodziców. Bóg pragnie przychodzić nam jednak z pomocą w naszych trudnościach. Dlatego też często w cierpieniu wołamy do Niego, prosząc o pomoc. Tak czynił również Chrystus: "podczas swojego życia doczesnego z głośnym wołaniem i płaczem zanosił gorące prośby i błagania do Tego, który mógł Go wybawić od śmierci, i został wysłuchany dzięki swej uległości". Jezus zmartwychwstał, a dzięki swojemu cierpieniu i śmierci na krzyżu, wziął na siebie nasz grzech i wynikające z niego konsekwencje. Konsekwencją grzechu jest cierpienie, bo każdy grzech sam przez siebie jest związany z utratą jakiegoś dobra. A Chrystus "obarczył się naszym cierpieniem, On dźwigał nasze boleści, w Jego ranach jest nasze zdrowie" (Iz  53,4-5). Dzięki swojej zgodzie na pełen miłości wobec ludzi plan Ojca "stał się sprawcą zbawienia wiecznego dla wszystkich, którzy Go słuchają".

Maryja ma szczególny udział w tym zbawczym planie Boga, który bierze na siebie samego konsekwencje wynikające z grzechu człowieka. Jej jakże wielkie, matczyne cierpienie pod krzyżem Syna ma również charakter cierpienia zastępczego. My także możemy nasz ból, wzorem Jezusa i Maryi (której boleści dzisiaj wspominamy), ofiarować w intencji innych osób - wzrastając tym samym w miłości. Musimy jednak pamiętać, że cierpienie samo w sobie jest złem i słuszne jest uciekanie się do Boga z prośbami: "Wybaw mnie, Panie, w miłosierdziu swoim".

Przeczytaj Słowo Boże:

(Hbr 5,7-9)
Chrystus podczas swojego życia doczesnego z głośnym wołaniem i płaczem zanosił gorące prośby i błagania do Tego, który mógł Go wybawić od śmierci, i został wysłuchany dzięki swej uległości. A chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał. A gdy wszystko wykonał, stał się sprawcą zbawienia wiecznego dla wszystkich, którzy Go słuchają,

(Ps 31,2-6.15-16.20)
REFREN: Wybaw mnie, Panie, w miłosierdziu swoim

Panie, do Ciebie się uciekam:
niech nigdy nie doznam zawodu,
wybaw mnie w sprawiedliwości Twojej.
Nakłoń ku mnie Twe ucho,
pospiesz, aby mnie ocalić.

Bądź dla mnie skałą schronienia,
warownią, która ocala.
Ty bowiem jesteś moją skałą i twierdzą,
kieruj mną i prowadź przez wzgląd na swe imię.

Wydobądź z sieci zastawionej na mnie,
bo Ty jesteś moją ucieczką.
W ręce Twoje powierzam ducha mego:
Ty mnie odkupisz, Panie, wierny Boże.

Ja zaś pokładam ufność w Tobie, Panie,
i mówię: „Ty jesteś moim Bogiem”.
W Twoim ręku są moje losy,
wyrwij mnie z rąk wrogów i prześladowców.

Jakże jest wielka dobroć Twoja, Panie,
którą zachowałeś dla bogobojnych.
Okazujesz ją tym, którzy uciekają się do Ciebie
na oczach ludzi.

Błogosławiona jesteś, Panno Maryjo, która bez śmierci wysłużyłaś palmę męczeństwa pod krzyżem Chrystusa.

(J 19,25-27)
Obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn Twój. Następnie rzekł do ucznia: Oto Matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.

lub:

(Łk 2,33-35)
A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu.