IMIENINY MATKI BOŻEJ
1 Tm 2,1-8; Ps 28,2-3.7-9; J 3,16; Łk 7,1-10
Dzisiaj obchodzimy święto Imienia Maryi, czyli imieniny Matki Bożej. Zostało ono ustanowione w całym Kościele przez papieża Innocentego XI po zwycięstwie króla Jana III Sobieskiego nad Turkami pod Wiedniem w 1683 r. Król 12 września razem z wojskiem polskim był na Mszy św. niedaleko Wiednia, gdzie służył do Mszy, przyjął Komunię Świętą i na chorągwiach rycerskich polecił wypisać imię Maryja. Po zwycięskiej bitwie Jan III Sobieski napisał do papieża: „Przyszliśmy, zobaczyliśmy. Bóg zwyciężył”. Maryja wielokrotnie interweniowała w dzieje świata, wstawiając się za tymi, którzy słusznie uciekali się pod jej obronę. Było tak choćby w przypadku "cudu nad Wisłą" w 1920 r., kiedy to odparto atak bolszewików, czy też 7 października 1571 r. w bitwie pod Lepanto, gdy odparto najazd muzułmanów (po tym zwycięstwie papież ogłosił 7 października dniem Matki Bożej różańcowej).
Bóg jednak nie potrzebuje wojen, aby zaprowadzać pokój na świecie. Wielu bitew można by było uniknąć, gdyby ludzie po prostu wcześniej się modlili i prosili Go o pomoc. Dlatego św. Paweł w dzisiejszym I czytaniu poleca nam przede wszystkim, "by prośby, modlitwy, wspólne błagania, dziękczynienia odprawiane były za wszystkich ludzi: za królów i za wszystkich sprawujących władze, abyśmy mogli prowadzić życie ciche i spokojne z całą pobożnością i godnością". Zawsze możemy liczyć na pomoc Boga i wstawiennictwo Maryi. O tym mówi dzisiejszy psalm: "Pan Bóg usłyszał głos mego błagania. Pan moją mocą i tarczą, zaufało Mu moje serce". To zaufanie wymaga jednak od nas uprzedniej wiary. Wzorem powinien być dla nas setnik z dzisiejszej Ewangelii, który tak bardzo wierzył we władzę i moc Jezusa, że ufał Mu "na słowo". Jeszcze większą wiarę wykazała Maryja, o której powiedziano: "Szczęśliwa jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana" (Łk 1,45). My także ufamy, gdy wypowiadamy: "Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja".
Bóg jednak nie potrzebuje wojen, aby zaprowadzać pokój na świecie. Wielu bitew można by było uniknąć, gdyby ludzie po prostu wcześniej się modlili i prosili Go o pomoc. Dlatego św. Paweł w dzisiejszym I czytaniu poleca nam przede wszystkim, "by prośby, modlitwy, wspólne błagania, dziękczynienia odprawiane były za wszystkich ludzi: za królów i za wszystkich sprawujących władze, abyśmy mogli prowadzić życie ciche i spokojne z całą pobożnością i godnością". Zawsze możemy liczyć na pomoc Boga i wstawiennictwo Maryi. O tym mówi dzisiejszy psalm: "Pan Bóg usłyszał głos mego błagania. Pan moją mocą i tarczą, zaufało Mu moje serce". To zaufanie wymaga jednak od nas uprzedniej wiary. Wzorem powinien być dla nas setnik z dzisiejszej Ewangelii, który tak bardzo wierzył we władzę i moc Jezusa, że ufał Mu "na słowo". Jeszcze większą wiarę wykazała Maryja, o której powiedziano: "Szczęśliwa jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana" (Łk 1,45). My także ufamy, gdy wypowiadamy: "Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja".
Przeczytaj Słowo Boże:
(1 Tm 2,1-8)
Zalecam więc przede wszystkim, by prośby, modlitwy, wspólne błagania, dziękczynienia odprawiane były za wszystkich ludzi: za królów i za wszystkich sprawujących władze, abyśmy mogli prowadzić życie ciche i spokojne z całą pobożnością i godnością. Jest to bowiem rzecz dobra i miła w oczach Zbawiciela naszego, Boga, który pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy. Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus, który wydał siebie samego na okup za wszystkich jako świadectwo we właściwym czasie. Ze względu na nie, ja zostałem ustanowiony głosicielem i apostołem - mówię prawdę, nie kłamię - nauczycielem pogan we wierze i prawdzie. Chcę więc, by mężczyźni modlili się na każdym miejscu, podnosząc ręce czyste, bez gniewu i sporu.
(Ps 28,2-3.7-9)
REFREN: Pan Bóg usłyszał głos mego błagania
Usłysz głos mego błagania, gdy wołam do Ciebie
i wznoszę ręce do świętego przybytku Twego.
Nie gub mnie z grzesznikami i z tymi, co czynią nieprawość,
którzy rozmawiają o pokoju z bliźnimi,
a w duszy żywią zły zamiar.
Pan moją mocą i tarczą,
zaufało Mu moje serce.
Pomógł mi, więc moje serce się cieszy
i moją pieśnią Go sławię.
Pan jest zbawczą mocą dla swojego ludu,
twierdzą zbawienia dla swego pomazańca.
Ocal Twój lud i błogosław swojemu dziedzictwu,
bądź im pasterzem, weź ich w opiekę na wieki.
(J 3,16)
Tak Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna Jednorodzonego; każdy, kto w Niego wierzy, ma życie wieczne.
(Łk 7,1-10)
Gdy Jezus dokończył wszystkich tych mów do ludu, który się przysłuchiwał, wszedł do Kafarnaum. Sługa pewnego setnika, szczególnie przez niego ceniony, chorował i bliski był śmierci. Skoro setnik posłyszał o Jezusie, wysłał do Niego starszyznę żydowską z prośbą, żeby przyszedł i uzdrowił mu sługę. Ci zjawili się u Jezusa i prosili Go usilnie: Godzien jest, żebyś mu to wyświadczył - mówili - miłuje bowiem nasz naród i sam zbudował nam synagogę. Jezus przeto wybrał się z nimi. A gdy był już niedaleko domu, setnik wysłał do Niego przyjaciół z prośbą: Panie, nie trudź się, bo nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój. I dlatego ja sam nie uważałem się za godnego przyjść do Ciebie. Lecz powiedz słowo, a mój sługa będzie uzdrowiony. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: Idź! - a idzie; drugiemu: Chodź! - a przychodzi; a mojemu słudze: Zrób to! - a robi. Gdy Jezus to usłyszał, zadziwił się i zwracając się do tłumu, który szedł za Nim, rzekł: Powiadam wam: Tak wielkiej wiary nie znalazłem nawet w Izraelu. A gdy wysłani wrócili do domu, zastali sługę zdrowego.