WIARA
1Tm 6,2c-12; Ps 49,6-10.17-20; Mt 11,25; Łk 8,1-3
W dzisiejszej Ewangelii słyszymy, że "Jezus wędrował przez miasta i wsie, nauczając i głosząc Ewangelię o królestwie Bożym". Królestwo Boże oznacza rządy Boże, Boże panowanie, pod którym człowiek ma wszystko, czego tak naprawdę potrzebuje. Aby wejść do tego Królestwa, trzeba otworzyć się na Bożą pomoc (co zakłada wiarę i słuchanie Boga w swoim sumieniu). To Królestwo Boże należy do "ubogich w duchu" (zob. Mt 5,3), tzn. takich, którzy sami uważają się za potrzebujących i oczekują wszystkiego od Boga - źródła każdego dobra. "Szczęśliwi ubodzy w duchu" (Mt 5,3), bo Bóg przychodzi im z pomocą. Na pewno otwarte na Bożą pomoc były kobiety z dzisiejszej Ewangelii, które Jezus uwolnił od złych duchów i od słabości.
Królestwo Boże to Królestwo szczęścia. Wchodzi się do niego jedynie przez otwartość na pomoc Boga. Człowiek wierzący wie, że może liczyć na swojego Stwórcę, a nie może natomiast tak naprawdę liczyć na siebie samego, na innych, czy też pokładać nadziei w rzeczach materialnych. "Korzeniem wszelkiego zła jest chciwość pieniędzy" - słyszymy w dzisiejszym I czytaniu. Chciwość jest związana z pychą - z odrzucaniem Boga i staraniem się samemu "być jak Bóg" (por. Rdz 3,5) w sensie posiadania władzy, samowystarczalności, bycia panem dla innych. To jest jednak niemożliwe i żadne pieniądze tego nie dadzą. Człowiek jest tylko stworzeniem i tylko Bóg może być Panem. "Nikt przecież nie może samego siebie wykupić ani uiścić ceny za siebie należnej. Nazbyt jest kosztowne wyzwolenie duszy i nigdy mu na to nie starczy, aby żyć wiecznie i nie ulec zagładzie" - mówi dzisiejszy psalm. Pewne dobra możemy otrzymać tylko i wyłącznie przez otwarcie się na Bożą miłość. Zresztą i tak każde dobro ostatecznie od Boga pochodzi. "Nic bowiem nie przynieśliśmy na ten świat; nic też nie możemy z niego wynieść". Ci, którzy chcą w sposób pyszny się bogacić, czyli tacy, którzy odrzucają Boga, Jego przykazania i nie liczą na Niego, "wpadają w zasadzkę oraz w liczne nierozumne i szkodliwe pożądania". W zły sposób "uganiając się za pieniędzmi, niektórzy zabłąkali się z dala od wiary i siebie samych przeszyli wielu boleściami" - przypomina św. Paweł. Bóg chce nam tego oszczędzić. Dlatego słowami Apostoła narodów mówi do nas: "Ty natomiast, o człowiecze Boży, uciekaj od tego rodzaju rzeczy, a podążaj za sprawiedliwością, pobożnością, wiarą, miłością, wytrwałością, łagodnością! Walcz w dobrych zawodach o wiarę". To wiara bowiem pozwala coraz bardziej stawać się "ubogim w duchu", otwierać się na Bożą pomoc i wchodzić do Królestwa Bożego. Największą zaś nagrodą dla nas - życie wieczne. A "ubodzy duchem mają wstęp do nieba".
Królestwo Boże to Królestwo szczęścia. Wchodzi się do niego jedynie przez otwartość na pomoc Boga. Człowiek wierzący wie, że może liczyć na swojego Stwórcę, a nie może natomiast tak naprawdę liczyć na siebie samego, na innych, czy też pokładać nadziei w rzeczach materialnych. "Korzeniem wszelkiego zła jest chciwość pieniędzy" - słyszymy w dzisiejszym I czytaniu. Chciwość jest związana z pychą - z odrzucaniem Boga i staraniem się samemu "być jak Bóg" (por. Rdz 3,5) w sensie posiadania władzy, samowystarczalności, bycia panem dla innych. To jest jednak niemożliwe i żadne pieniądze tego nie dadzą. Człowiek jest tylko stworzeniem i tylko Bóg może być Panem. "Nikt przecież nie może samego siebie wykupić ani uiścić ceny za siebie należnej. Nazbyt jest kosztowne wyzwolenie duszy i nigdy mu na to nie starczy, aby żyć wiecznie i nie ulec zagładzie" - mówi dzisiejszy psalm. Pewne dobra możemy otrzymać tylko i wyłącznie przez otwarcie się na Bożą miłość. Zresztą i tak każde dobro ostatecznie od Boga pochodzi. "Nic bowiem nie przynieśliśmy na ten świat; nic też nie możemy z niego wynieść". Ci, którzy chcą w sposób pyszny się bogacić, czyli tacy, którzy odrzucają Boga, Jego przykazania i nie liczą na Niego, "wpadają w zasadzkę oraz w liczne nierozumne i szkodliwe pożądania". W zły sposób "uganiając się za pieniędzmi, niektórzy zabłąkali się z dala od wiary i siebie samych przeszyli wielu boleściami" - przypomina św. Paweł. Bóg chce nam tego oszczędzić. Dlatego słowami Apostoła narodów mówi do nas: "Ty natomiast, o człowiecze Boży, uciekaj od tego rodzaju rzeczy, a podążaj za sprawiedliwością, pobożnością, wiarą, miłością, wytrwałością, łagodnością! Walcz w dobrych zawodach o wiarę". To wiara bowiem pozwala coraz bardziej stawać się "ubogim w duchu", otwierać się na Bożą pomoc i wchodzić do Królestwa Bożego. Największą zaś nagrodą dla nas - życie wieczne. A "ubodzy duchem mają wstęp do nieba".
Przeczytaj Słowo Boże:
(1 Tm 6,2c-12)
Tych rzeczy nauczaj i do nich zachęcaj! Jeśli ktoś naucza inaczej i nie trzyma się zdrowych słów Pana naszego Jezusa Chrystusa oraz nauki zgodnej z pobożnością, jest nadęty, niczego nie pojmuje, lecz choruje na dociekania i słowne utarczki. Z nich rodzą się: zawiść, sprzeczka, bluźnierstwa, złośliwe podejrzenia, ciągłe spory ludzi o wypaczonym umyśle i którym brak prawdy - ludzi, którzy uważają, że pobożność jest źródłem zysku. Wielkim zaś zyskiem jest pobożność wraz z poprzestawaniem na tym, co wystarczy. Nic bowiem nie przynieśliśmy na ten świat; nic też nie możemy [z niego] wynieść. Mając natomiast żywność i odzienie, i dach nad głową, bądźmy z tego zadowoleni! A ci, którzy chcą się bogacić, wpadają w pokusę i w zasadzkę oraz w liczne nierozumne i szkodliwe pożądania. One to pogrążają ludzi w zgubę i zatracenie. Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest chciwość pieniędzy. Za nimi to uganiając się, niektórzy zabłąkali się z dala od wiary i siebie samych przeszyli wielu boleściami. Ty natomiast, o człowiecze Boży, uciekaj od tego rodzaju rzeczy, a podążaj za sprawiedliwością, pobożnością, wiarą, miłością, wytrwałością, łagodnością! Walcz w dobrych zawodach o wiarę, zdobądź życie wieczne: do niego zostałeś powołany i [o nim] złożyłeś dobre wyznanie wobec wielu świadków.
(Ps 49,6-10.17-20)
REFREN: Ubodzy duchem mają wstęp do nieba
Dlaczego miałbym się trwożyć w dniach niedoli,
gdy otacza mnie złość podstępnych,
którzy ufają swoim dostatkom
i chełpią się ogromem swych bogactw?
Nikt przecież nie może samego siebie wykupić
ani uiścić ceny za siebie należnej.
Nazbyt jest kosztowne wyzwolenie duszy
i nigdy mu na to nie starczy,
aby żyć wiecznie i nie ulec zagładzie.
Nie martw się, gdy ktoś się wzbogaci,
gdy wzrośnie zamożność jego domu,
bo kiedy umrze, nic nie weźmie ze sobą,
a jego bogactwo nie pójdzie za nim.
I chociaż w życiu schlebia sam sobie:
„Będę cię sławić, żeś się dobrze urządził”,
iść musi do pokolenia swych przodków,
do tych, co na wieki nie zobaczą światła.
(Mt 11,25)
Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom.
(Łk 8,1-3)
Jezus wędrował przez miasta i wsie, nauczając i głosząc Ewangelię o królestwie Bożym. A było z Nim Dwunastu oraz kilka kobiet, które uwolnił od złych duchów i od słabości: Maria, zwana Magdaleną, którą opuściło siedem złych duchów; Joanna, żona Chuzy, zarządcy u Heroda; Zuzanna i wiele innych, które im usługiwały ze swego mienia.