ZBAWCA
Ag 1,15b-2,9; Ps 43,1-4; Mk 10,45; Łk 9,18-22
"Zaufaj Panu, On jest twoim Zbawcą" - głosi refren dzisiejszego psalmu. Czasem może wydawać się, że w naszym życiu wszystko stracone, zmarnowane; że przegraliśmy wiele spraw, przez własną głupotę utraciliśmy mnóstwo dobra; że nie poszliśmy we właściwym kierunku, a podjęliśmy wiele złych decyzji; że jesteśmy bardzo daleko od Boga i nie widzimy możliwości nawrócenia. Jednak "u Boga wszystko jest możliwe" (Mk 10,27).
W Księdze proroka Aggeusza Bóg nawołuje lud do odbudowy Świątyni. Izraelici wątpili, czy jest to możliwe. Ten dom Boży z dzisiejszego I czytania można przyrównać do serca każdego z nas. Może się nam czasem wydawać, że nasze życie jest zmarnowane; że wiele rzeczy nie da się już naprawić - ale "nie tak widzi człowiek, jak widzi Bóg" (1 Sm 16,7). Kieruje On do ludzi następujące słowa pocieszenia, uświadamiając im równocześnie, że zna doskonale ich sytuację i rozumie obawy: "Czy jest między wami ktoś, co widział ten dom w jego dawnej chwale? A jak się on wam teraz przedstawia? Czyż nie wydaje się wam, jakby go w ogóle nie było? Teraz jednak nabierzcie ducha!" - "Podejmij wysiłek pracy nad swoim życiem, nad swoim sercem. Nie mów, że już przegrałeś. Gwarantuję ci, że można wszystko odbudować i naprawić - choć wydaje ci się to niemożliwe. Ja jestem z tobą! Jestem wszechmogący. Nie lękaj się!" Bo tak mówi Pan Zastępów: "Jeszcze raz, a jest to jedna chwila, a Ja poruszę niebiosa i ziemię, morze i ląd. (...) Napłyną kosztowności (...) i napełnię chwałą ten dom (...). Przyszła chwała tego domu będzie większa od dawnej, mówi Pan Zastępów; na tym to miejscu Ja udzielę pokoju" - "Mogę sprawić, że pomimo twych złych, grzesznych wyborów będziesz bardziej szczęśliwy, aniżeli ci się marzyło. Dużo jednak zależy od ciebie. Podejmij wysiłek pracy nad swoim życiem, nad swoim sercem!"
Jezus przyszedł po to, aby nam pomagać w tej pracy: "przyszedł, żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu" (jak mówi dzisiejszy śpiew przed Ewangelią). Tak naprawdę wykonał całą pracę za nas. Z naszej strony potrzebna jest jednak współpraca i pewien wysiłek. Bóg dla naszego dobra może chcieć dać nam odczuć złe konsekwencje grzesznych decyzji. Wtedy możemy wołać wraz z psalmistą, wyrażając to, co odczuwamy w sercu: "Dlaczego mnie odrzuciłeś? Czemu chodzę smutny i prześladowany przez wroga?" Naśladując jednak Chrystusa (który cierpiąc, wołał na Krzyżu, przyjmując na samego siebie konsekwencje naszych złych wyborów: "Boże mój, czemuś Mnie opuścił?" (Mk 15,34)), nieustannie pokładamy nadzieję w Bogu, który tak naprawdę nigdy nas nie opuszcza. Jezus w swoim cierpieniu wołał i został wysłuchany (zob. Hbr 5,7) - zmartwychwstał. Podobnie Bóg wysłuchuje wszystkie nasze prośby kierowane do Niego - tak, że możemy być pewni najlepszego rozwiązania wszystkich naszych spraw - jak psalmista: "I przystąpię do ołtarza Bożego, do Boga, który jest moim weselem i radością, i będę Cię chwalił przy dźwiękach lutni, Boże mój, Boże". "Zaufaj Panu, On jest twoim Zbawcą".
W Księdze proroka Aggeusza Bóg nawołuje lud do odbudowy Świątyni. Izraelici wątpili, czy jest to możliwe. Ten dom Boży z dzisiejszego I czytania można przyrównać do serca każdego z nas. Może się nam czasem wydawać, że nasze życie jest zmarnowane; że wiele rzeczy nie da się już naprawić - ale "nie tak widzi człowiek, jak widzi Bóg" (1 Sm 16,7). Kieruje On do ludzi następujące słowa pocieszenia, uświadamiając im równocześnie, że zna doskonale ich sytuację i rozumie obawy: "Czy jest między wami ktoś, co widział ten dom w jego dawnej chwale? A jak się on wam teraz przedstawia? Czyż nie wydaje się wam, jakby go w ogóle nie było? Teraz jednak nabierzcie ducha!" - "Podejmij wysiłek pracy nad swoim życiem, nad swoim sercem. Nie mów, że już przegrałeś. Gwarantuję ci, że można wszystko odbudować i naprawić - choć wydaje ci się to niemożliwe. Ja jestem z tobą! Jestem wszechmogący. Nie lękaj się!" Bo tak mówi Pan Zastępów: "Jeszcze raz, a jest to jedna chwila, a Ja poruszę niebiosa i ziemię, morze i ląd. (...) Napłyną kosztowności (...) i napełnię chwałą ten dom (...). Przyszła chwała tego domu będzie większa od dawnej, mówi Pan Zastępów; na tym to miejscu Ja udzielę pokoju" - "Mogę sprawić, że pomimo twych złych, grzesznych wyborów będziesz bardziej szczęśliwy, aniżeli ci się marzyło. Dużo jednak zależy od ciebie. Podejmij wysiłek pracy nad swoim życiem, nad swoim sercem!"
Jezus przyszedł po to, aby nam pomagać w tej pracy: "przyszedł, żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu" (jak mówi dzisiejszy śpiew przed Ewangelią). Tak naprawdę wykonał całą pracę za nas. Z naszej strony potrzebna jest jednak współpraca i pewien wysiłek. Bóg dla naszego dobra może chcieć dać nam odczuć złe konsekwencje grzesznych decyzji. Wtedy możemy wołać wraz z psalmistą, wyrażając to, co odczuwamy w sercu: "Dlaczego mnie odrzuciłeś? Czemu chodzę smutny i prześladowany przez wroga?" Naśladując jednak Chrystusa (który cierpiąc, wołał na Krzyżu, przyjmując na samego siebie konsekwencje naszych złych wyborów: "Boże mój, czemuś Mnie opuścił?" (Mk 15,34)), nieustannie pokładamy nadzieję w Bogu, który tak naprawdę nigdy nas nie opuszcza. Jezus w swoim cierpieniu wołał i został wysłuchany (zob. Hbr 5,7) - zmartwychwstał. Podobnie Bóg wysłuchuje wszystkie nasze prośby kierowane do Niego - tak, że możemy być pewni najlepszego rozwiązania wszystkich naszych spraw - jak psalmista: "I przystąpię do ołtarza Bożego, do Boga, który jest moim weselem i radością, i będę Cię chwalił przy dźwiękach lutni, Boże mój, Boże". "Zaufaj Panu, On jest twoim Zbawcą".
Przeczytaj Słowo Boże:
(Ag 1,15b-2,9)
W drugim roku [rządów] króla Dariusza. Dnia dwudziestego pierwszego siódmego miesiąca Pan skierował te słowa do proroka Aggeusza: Powiedzże to Zorobabelowi, synowi Szealtiela, namiestnikowi Judy, i arcykapłanowi Jozuemu, synowi Josadaka, a także reszcie ludu: Czy jest między wami ktoś, co widział ten dom w jego dawnej chwale? A jak się on wam teraz przedstawia? Czyż nie wydaje się wam, jakby go w ogóle nie było? Teraz jednak nabierz ducha, Zorobabelu - wyrocznia Pana - nabierz ducha, arcykapłanie Jozue, synu Josadaka, nabierz też ducha cały lud ziemi! - wyrocznia Pana. Do pracy! Bo Ja jestem z wami, wyrocznia Pana Zastępów. Zgodnie z przymierzem, które zawarłem z wami, gdyście wyszli z Egiptu, duch mój stale przebywa pośród was; nie lękajcie się! Bo tak mówi Pan Zastępów: Jeszcze raz, [a jest to] jedna chwila, a Ja poruszę niebiosa i ziemię, morze i ląd. Poruszę wszystkie narody, tak że napłyną kosztowności wszystkich narodów, i napełnię chwałą ten dom, mówi Pan Zastępów. Do Mnie należy srebro i do Mnie złoto - wyrocznia Pana Zastępów. Przyszła chwała tego domu będzie większa od dawnej, mówi Pan Zastępów; na tym to miejscu Ja udzielę pokoju - wyrocznia Pana Zastępów.
(Ps 43,1-4)
REFREN: Zaufaj Panu, On jest twoim Zbawcą
Osądź mnie, Boże, sprawiedliwie
i broń mojej sprawy przeciwko ludowi, nie znającemu litości,
wybaw mnie od człowieka
podstępnego i niegodziwego.
Ty bowiem, Boże, jesteś ucieczką moją,
dlaczego mnie odrzuciłeś?
Czemu chodzę smutny
i prześladowany przez wroga?
Ześlij światłość i wierność swoją,
niech one mnie wiodą,
niech one mnie zaprowadzą na Twoją górę świętą
i do Twoich przybytków.
I przystąpię do ołtarza Bożego,
do Boga, który jest moim weselem i radością,
i będę Cię chwalił przy dźwiękach lutni,
Boże mój, Boże.
(Mk 10,45)
Syn Człowieczy przyszedł, żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu.
(Łk 9,18-22)
Gdy raz Jezus modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie, zwrócił się do nich z zapytaniem: Za kogo uważają Mnie tłumy? Oni odpowiedzieli: Za Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni mówią, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał. Zapytał ich: A wy za kogo Mnie uważacie? Piotr odpowiedział: Za Mesjasza Bożego. Wtedy surowo im przykazał i napomniał ich, żeby nikomu o tym nie mówili. I dodał: Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie.