PAN
Iz 45,6b-8.18.21b-25; Ps 85,9ab-14; Iz 40,9-10; Łk 7,18b-23
Bóg jest Panem historii świata i naszego losu. „Ja jestem Pan, i nie ma innego. Ja tworzę światło i stwarzam ciemności, sprawiam pomyślność i stwarzam niedolę. Ja, Pan, czynię to wszystko.” Bóg czuwa nad wszystkim i nad wszystkim ma kontrolę. Nie chce zła, niedoli, ale czasem to dopuszcza (choć bezpośrednio nie sprawia, gdyż zło jest zawsze skutkiem grzechu). Bóg jednak pragnie zawsze dobra człowieka (zob. KKK 313). Czasem chce uświadomić, że nikt w swojej pysze nie może przypisywać sobie tytułu Pana; że ludzie są tylko ludźmi i tak naprawdę bardzo Go potrzebują; że sami siebie nie mogą zbawić. „Ja jestem Pan i nie ma innego” – mówi Bóg, który pragnie szczęścia człowieka (zob. psalm). Nie chce, aby ludzie grzeszyli, niesprawiedliwie traktowali (czyli krzywdzili) siebie i innych. „Ziemię przysposobił na mieszkanie”, aby ludziom żyło się dobrze, w pokoju. Grzechy psują ten plan Boży, ale Stwórca ma moc naprawiać wszystko, i tylko On. „Nawróćcie się do Mnie, by się zbawić, wszystkie krańce świata, bo Ja jestem Bogiem i nikt inny!” „Bóg sprawiedliwy i zbawiający nie istnieje poza Mną.” „Jedynie u Pana jest sprawiedliwość i moc!” Z miłości przestrzega tych, którzy sami chcieliby postawić się na Jego miejscu – bo to jest niemożliwe (por. Rdz 3,4-5). Nie może być inny Pan poza Bogiem. „Z Jego ust wychodzi sprawiedliwość, słowo nieodwołalne.” „Przed Nim się zegnie wszelkie kolano (…). Do Niego przyjdą zawstydzeni wszyscy, którzy się przeciw Niemu zżymali.”
Bóg jest wszechmogący i nieskończenie kochający, ale dopuszcza zło, szanując wolność swoich stworzeń. Ktoś może z tego powodu nie zgadzać się z Bogiem, a nawet poddawać w wątpliwość Jego istnienie. Możliwe, że nawet Jan Chrzciciel miał wątpliwości, co do rozpoznania Zbawiciela. Będąc bowiem w więzieniu i spodziewając się najgorszego (zob. Mt 11,2-3), „przywołał do siebie dwóch spośród swoich uczniów i posłał ich do Jezusa z zapytaniem: Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?” Zbawiciel powinien udzielać pomocy, być gwarantem sprawiedliwości, a jednak niewinnego Jana nie wyzwolił z więzienia. Jezus jednak jest Zbawicielem, co słyszymy w dzisiejszej Ewangelii: „w tym właśnie czasie wielu uzdrowił z chorób, dolegliwości i uwolnił od złych duchów; oraz wielu niewidomych obdarzył wzrokiem”. Jego pomoc jest jednak nie zawsze taka, jaką człowiek chciałby otrzymać. Ale ta pomoc jest i jest konkretna. Gwarancja zaś sprawiedliwości zawsze jest aktualna, chociaż zadość tej sprawiedliwości może nastąpić w życiu wiecznym. Jezus udziela Janowi pomocy, pocieszając go w strapieniu (por. Łk 22,43): „Idźcie i donieście Janowi to, coście widzieli i słyszeli: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia i głusi słyszą; umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. A błogosławiony jest ten, kto we Mnie nie zwątpi”. „Błogosławiony [szczęśliwy] jest ten, kto we Mnie nie zwątpi” – mówi Jezus. Nie mówi: „będzie szczęśliwy”, ale „jest szczęśliwy” – bo pokładając w Nim nadzieję i oczekując od Niego pomocy, już w tym życiu żaden człowiek nie może się zawieść.
Bóg jest wszechmogący i nieskończenie kochający, ale dopuszcza zło, szanując wolność swoich stworzeń. Ktoś może z tego powodu nie zgadzać się z Bogiem, a nawet poddawać w wątpliwość Jego istnienie. Możliwe, że nawet Jan Chrzciciel miał wątpliwości, co do rozpoznania Zbawiciela. Będąc bowiem w więzieniu i spodziewając się najgorszego (zob. Mt 11,2-3), „przywołał do siebie dwóch spośród swoich uczniów i posłał ich do Jezusa z zapytaniem: Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?” Zbawiciel powinien udzielać pomocy, być gwarantem sprawiedliwości, a jednak niewinnego Jana nie wyzwolił z więzienia. Jezus jednak jest Zbawicielem, co słyszymy w dzisiejszej Ewangelii: „w tym właśnie czasie wielu uzdrowił z chorób, dolegliwości i uwolnił od złych duchów; oraz wielu niewidomych obdarzył wzrokiem”. Jego pomoc jest jednak nie zawsze taka, jaką człowiek chciałby otrzymać. Ale ta pomoc jest i jest konkretna. Gwarancja zaś sprawiedliwości zawsze jest aktualna, chociaż zadość tej sprawiedliwości może nastąpić w życiu wiecznym. Jezus udziela Janowi pomocy, pocieszając go w strapieniu (por. Łk 22,43): „Idźcie i donieście Janowi to, coście widzieli i słyszeli: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia i głusi słyszą; umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. A błogosławiony jest ten, kto we Mnie nie zwątpi”. „Błogosławiony [szczęśliwy] jest ten, kto we Mnie nie zwątpi” – mówi Jezus. Nie mówi: „będzie szczęśliwy”, ale „jest szczęśliwy” – bo pokładając w Nim nadzieję i oczekując od Niego pomocy, już w tym życiu żaden człowiek nie może się zawieść.
Przeczytaj Słowo Boże: